![]() |
|
NIEpotwierdzona... - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Ogólne (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-1.html) +--- Dział: Przedstaw się (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-4.html) +--- Wątek: NIEpotwierdzona... (/thread-3349.html) Strony:
1
2
|
RE: NIEpotwierdzona... - Lusia98 - 09-12-2022 Magda a co w tym dziwnego że siostra też ma SM ? Choć ona tylko miała jeden rzut jak narazie i też jej SM nie potwierdzili. U mnie przy pierwszym rzucie też brak klinicznych objawów a objawy fizyczne dla mnie były ogromne. Zupełnie nieadekwatne do stanu faktycznego. Ale w sumie cieszyłam się tym faktem. Myślę że najlepszy sposób to pozytywne myślenie. Inaczej się nie da trzeba się cieszyć że żyjemy i tyle. A wielokrotnie pisałam że zawsze goniłam za dużymi rzeczami a teraz cieszę się z tych małych pięknych chwil. Że mam zdrowe radosne dzieci o i częściej urlopy sobie robimy i nie żałujemy kasy, o!
RE: NIEpotwierdzona... - yasmina - 09-12-2022 (09-12-2022, 10:06)nip napisał(a):Przypuszczam, że każdy z nas znalazł sposób, żeby sobie jakoś radzić. Zależy to pewnie od stopnia zaawansowania dolegliwości/tak to nazywam/, sytuacji rodzinnej, społecznej itd. Mój na pewno nie jest jakiś wyjątkowy - po prostu walczę, każdego dnia, nigdy nie uroniłam łzy i nie pytałam dlaczego ja?, bo dlaczego nie? Nie użalam się nad sobą i zakazałam moim znajomym i rodzinie rozmowy na ten temat. Nie miałam problemów z powiedzeniem o tym moim pracownikom i przyjaciołom z klubu motocyklowego, to ułatwia, nie zadają przynajmniej pytań, np. dlaczego nie pójdę na długi spacer. Żyję jak dotychczas, cieszę się każdym dniem, nauczyłam się odpuszczać sobie - nic na siłę. Może też dlatego, że z natury jestem optymistką. Robimy z mężem plany, realizujemy je, tak jakbym była zupełnie zdrowa. W tym roku przejechaliśmy 6.600km na motorze po Włoszech, sm nie miało szans, żeby mnie dogonić(08-12-2022, 20:32)yasmina napisał(a):(07-12-2022, 11:58)nip napisał(a): SM pojawiło się w moim życiu już wiele lat temu. Na poważnie w 2009 roku, kiedy straciłam widzenie w prawym oku.Hej Magda, w temacie punkcji wszystko zależy od szpitala. Mnie przyjęli na oddział, bo podawali solu, w międzyczasie zrobili punkcję i kazali leżeć . Oprócz takiego zażywam suplementy. I najważniejsze - unikam głupich i toksycznych ludzi, jak mi coś nie pasuje zostawiam to. I co najciekawsze rok temu kontrolny MRI wykazało regresję zmian . Ot, taki to sposób, żeby trzymać jak najdalej od siebie tę gadzinę. Pozdrawiam
RE: NIEpotwierdzona... - maya82@poczta.fm - 26-12-2022 (07-12-2022, 11:58)Witam nip napisał(a): SM pojawiło się w moim życiu już wiele lat temu. Na poważnie w 2009 roku, kiedy straciłam widzenie w prawym oku. (07-12-2022, 11:58)Witam -glowa do góry ,jesli wyjdzie punkcja prazki typ 2 ,a nie bedzie objawow to nadal podejrzewam ,że będa rezonanse kontrolne .Moja lekarka uwaza ,że w takich przypadkach trzeba wybrac co jest lepsze dla pacjenta -indywidualne podejscie .Lecze sie SZpital Uniwersytecki . napisał(a): SM pojawiło się w moim życiu już wiele lat temu. Na poważnie w 2009 roku, kiedy straciłam widzenie w prawym oku. RE: NIEpotwierdzona... - Edi244 - 28-12-2022 (07-12-2022, 11:58)nip napisał(a): SM pojawiło się w moim życiu już wiele lat temu. Na poważnie w 2009 roku, kiedy straciłam widzenie w prawym oku. No to mam podobną sytuację. Tylko wiek 42 lata i PZNW w 2008. Teraz dopiero wzięłam się za diagnozę choć wówczas miałam badania pod tym kontem i nie miałam diagnozy bo e płynie było czysto. Nawet rm wyszedł czysciutki. Miałam typowe rzuty po tym okresie ale wszystkie olałam bo nawet nikt nie porozmawiał na ten temat ze mną w szpitalu na okulistyce. Teraz jestem po trzech rezonansach. Dwa z wynikami więc zmiany które się pojawiły potwierdzają że nie miałam omamów gdy zaczęłam na 20-to stopniowym mrozie ściągać but z prawej nogi bo tak mi było gorąco. Teraz czekam na wynik trzeciego mr bo lekarka stwierdziła że obecne problemy urologiczne mogą mieć związek ze zmianami w odcinku lędźwiowym. Dalej nie mam diagnozy. Prążki np. W Rzeszowie są nieważne. Żeby dostać diagnozę muszę mieć jakiś potwierdzony klinicznie rzut w okresie ostatnich 12 miesięcy i z każdą pierd... lecieć na sor. Dalej to olewam bo mam problem, który mnie faktycznie olewa czyli parcia naglące. Koszmar. Wolałabym mieć niedowład jakiejś kończyny. Jak wytłumaczyć w sklepie, na ulicy itp. Że intuicyjnie zginasz się wpół walcząc z cewką moczową i błagając w duszy żeby podpaska tym razem dała radę. A wszystko to po tym jak pół godziny wcześniej byłaś w toalecie. 20 lat nie używałam podpasek A teraz nawet kilka na dzień. No ale to tak niestety wygląda. Boję się co wykaże badanie u urolga w lutym bo mam nadzieje że to to cholerne sm tak się bawi i da to się jakoś wyciszyć choć podejrzenie o typie sm mam gorszą niż pewnie większość tutaj i rokowania nieciekawe. No ale wracając do tematu to nie odpuszczaj jak w płynie nic nie będzie bo nie musi. Gdy tylko poczujesz że coś nie tak to goń do lekarza. Zbieraj dokumentację. Później możesz żałować jak ja, że można było czemuś zapobiec a teraz jest tylko zażenowanie i wstyd. RE: NIEpotwierdzona... - Sylwia1994 - 26-03-2023 (26-12-2022, 14:54)maya82@poczta.fm napisał(a):(07-12-2022, 11:58)Witam nip napisał(a): SM pojawiło się w moim życiu już wiele lat temu. Na poważnie w 2009 roku, kiedy straciłam widzenie w prawym oku. Witam, a co to znaczy jesli w badaniu PMR wyszły prazki typu 3? RE: NIEpotwierdzona... - Benita - 26-03-2023 Hej u mnie zaczęło się tak jak u ciebie, oczywiście bez diagnozy. Przez 15 lat różne objawy ale diagnozy i leczenia brak. W 2017 robili mi punkcję, leżałam też 2-3h a potem było ok. Nie czułam się źle po punkcji. Za to po lekach, które dostałam przez następne 3 tyg miałam zawroty głowy i nudności, ale dostałam czopki Vomex, rewelacja po nich jak już było źle brałam, 20 min i totalne odprężenie jakby ci ktoś głupiego Jasia podał. Trzymam kciuki, tak jak mówi nasza optymistka na szóstkę Yasminka, nie na tego złego co by nam na dobre nie wyszło.
RE: NIEpotwierdzona... - nip - 14-06-2023 Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Punkcja mnie powaliła na 2tygodnie. W PMR obecne prążki, kwalifikacja do Kesimpty. Pierwszy zastrzyk w przyszły wtorek. Szumy w uszach, drętwienia mam od punkcji już na non stopie. W sumie to czekam na tę KEsimptę z utęsknieniem... RE: NIEpotwierdzona... - Benita - 14-06-2023 Dasz radę dużo tych objawów pokazuję się i znika, niektóre zostają, ale czasem się o nich po prostu zapomina i przyzwyczaja. Uważam jak Lusia że SM nie lubi zawirowań hormonalnych a stres działa na SM jak wyzwalacz |