![]() |
|
pozytywne aspekty po diagnozie sm - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Życie codzienne z SM (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-5.html) +--- Dział: Codzienne sprawy a stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-36.html) +--- Wątek: pozytywne aspekty po diagnozie sm (/thread-3179.html) |
RE: pozytywne aspekty po diagnozie sm - Akinom - 25-02-2022 Smarrito, ja nigdy nie byłam chuda. W trzeciej klasie podstawówki ważyłam 50 kilo, a potem się wiecznie odchudzałam. Efekt przeważnie marny. Dwa razy w życiu udało mi się porządnie schudnąć. Za pierwszym razem zachorowałam na SM, za drugim razem mnie porządnie to SM sponiewieralo. A przy tec nie mogę jeść np. kiwi, pić wody z cytryną na dzień dobry, sałata też stała się wrogiem. No i efekt jojo był murowany. Jeszcze do tego lek też swoje zrobił, choroba swoje, bo ruszam się jak się ruszam i efekt jest. A jeszcze do tego geny, bo zaczynam być jak moje babcie i nawet jedna noga jest jednej, druga drugiej. U jednej mam inne paznokcie niż u drugiej, jedna puchnie jak szalona w kostce, druga nie. Głupie to jest, ale jest :-) RE: pozytywne aspekty po diagnozie sm - Lusia98 - 25-02-2022 Smarrito no lekarze to mają wyczucie naprawdę takie, że hej . U Ciebie z tego co czytałam to tak bardzo bardzo łagodnie. U mnie to rzut był widoczny że ciężko było mnie do domu po prostu odesłac bo naprawdę kiepsko wyglądałam . Po drugim rzucie już wiedziałam co to a lekarz dalej swoje... No cóż. Akinom a Ty co o 5.50 spać nie możesz ? Dla mnie to najlepszy sen o tej porze. U mnie w rodzinie wszyscy w zasadzie mają budowę "mocnych i małych" a ja to taki pająk ale nie wiem czy jest się z czego cieszyć z tą wieczna niedowaga. Choć teraz 2 kg przytyłam więc się ciesze niemożliwie hehe RE: pozytywne aspekty po diagnozie sm - Akinom - 25-02-2022 Lusia, ja tak z przyzwyczajenia. O 5 codziennie wstaje. Męża trzeba do pracy wyprawić, córkę do szkoły. A do pracy trzeba było na 8 dojechać autobusem. 25 lat pracy to już silnie przyzwyczaja hahaha. Nie pracuje dopiero 5. RE: pozytywne aspekty po diagnozie sm - Lusia98 - 25-02-2022 Akinom to ile Ty masz lat bo na 25 lat pracy to po zdjęciu nie wyglądasz . Dobrze się z Tobą mają mąż i córka że ich wyprawiasz
RE: pozytywne aspekty po diagnozie sm - Akinom - 25-02-2022 47. Zaraz po szkole poszłam do pracy, a studiowałam zaocznie. RE: pozytywne aspekty po diagnozie sm - yasmina - 26-02-2022 (24-02-2022, 22:41)smarrito napisał(a): Mi lekarz przed przyjęciem do szpitala (punkcja) powiedział: "Żeby to nie było sm broń Boże".Super specjalista z takim tekstem . Mnie po wykonaniu podstawowych badań łącznie z badaniem oczu, ale jeszcze przed punkcją pani dr hab. jakaś tam powiedziała, że oślepnę do miesiąca . A druga pani profesor powiedziała, że ja na pewno udaję, że się tym nie przejmuję. Nie ma to jak subtelność lekarzy --------------------------------------------------------------- Lusia - no właśnie, Nutella, kawa, papieros, wino - to wszystko poprawia humor -------------------------------------------------------------------------------------------------------- Akinom - ja zawsze byłam jak pełnia księżyca. Schudłam do 48km, jak obecny mój Pan Mąż poszedł do wojska w stanie wojennym. Pamiętam, że lekarz wtedy kazał mi jeść kolację w łóżku i już nie wstawać -------------------------------------------------------------------------------------------------------- No nie ma to jak rozmowy o wieku ...proszę do mnie mówić "Proszę Pani"
RE: pozytywne aspekty po diagnozie sm - Akinom - 27-02-2022 Dobrze proszę Pani ;-) RE: pozytywne aspekty po diagnozie sm - goska71 - 27-02-2022 (24-02-2022, 21:23)Lusia98 napisał(a): Tego Wam i sobie życzę aby te terapię faktycznie działały bo tego nie wie nikt niestety czyli naszego stanu zdrowia za kilka lat bez leczenia. Lub odwrotnie lecząc się . Lusia, moj najstarszy syn lat 25 uwaza ze dzien bez kanapek z nutella na sniadanie to dzien stracony i pozera te kanapki jak male dziecko
RE: pozytywne aspekty po diagnozie sm - Akinom - 27-02-2022 Hahahaha, moja córka, trochę młodsza też tak miała. RE: pozytywne aspekty po diagnozie sm - smarrito - 27-02-2022 (25-02-2022, 21:33)Lusia98 napisał(a): Smarrito no lekarze to mają wyczucie naprawdę takie, że hejTak moje obawy są łagodne dlatego lekarz który robił mi punkcję powiedział, ze leków nie dostanę ale dostałam. A tak w ogóle to i tak mam szczęście, bo ileś tam lat temu to osoby takie jak ja 40 + to w ogóle nie kwalifikowały się do leczenia. Dopisuje jeszcze jeden pozytywny skutek: wreszcie nie jest mi zimno. (zawsze miałam zimne ręce i nogi, a po tec to aż za nadto ciepło). |