Forum Chorych na stwardnienie rozsiane
O wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia - Wersja do druku

+- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum)
+-- Dział: Pozostałe (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-8.html)
+--- Dział: Porozmawiajmy - nie tylko o SM (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-54.html)
+--- Wątek: O wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia (/thread-11659.html)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13


RE: O wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia - yasmina - 01-08-2024

80 rocznica Powstania Warszawskiego 

[Obrazek: 67644041-2266488466781672-2907658375099580416-o.jpg]


RE: O wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia - yasmina - 15-08-2024

Dziś jeden z najważniejszych dni w historii - 15 sierpień - 104 rocznica bitwy Warszawskiej zwanej "Cudem nad Wisłą" I dlatego pozwolę sobie na odrobinę prywaty i przedstawię Wam mojego pradziada - Julian Pieńkowski h. Suchekomnaty, który brał udział w tej wojnie i pośmiertnie został odznaczony Orderem Virtuti Militari. W tym dniu także obchodziła imieniny moja ukochana ciocia, córka Juliana.

[Obrazek: 20200429-113530-001.jpg]


RE: O wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia - yasmina - 15-10-2024

[Obrazek: czarownica.jpg]


RE: O wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia - Lusia98 - 16-10-2024

Ooo dobry motyw Halloweenowy Oczko . Swoją drogą już niedługo znowu święta ! Ah jak ich nie lubię... Najchętniej wyjechałabym na urlop w tym czasie Uśmiech ale oczywiście każdy chce z dziadków chce gościć nasze dzieci u siebie w tym dniu..


RE: O wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia - yasmina - 02-11-2024

Taka chwila zadumy i taka chwila prawdy

Kiedy umrzesz, nie martw się o Twoje ciało...
Twoi krewni zrobią wszystko, co trzeba
zgodnie z ich możliwościami.
Zdejmą Ci ubranie, umyją Cię, ubiorą Cię,
wywiozą Cię z domu i zabiorą
pod Twój nowy adres.
Wielu przyjdzie na Twój pogrzeb,
żeby się pożegnać.
Niektórzy odwołają zaręczyny,
a nawet opuszczą pracę,
żeby przyjść na Twój pogrzeb.
Twoje rzeczy, nawet te, których
nie lubiłaś pożyczać,
będą sprzedawane rozdawane
lub spalone:
Twoje klucze,
Twoje narzędzia,
Twoje książki,
Twoje płyty,
Twoje buty,
Twoje ubrania...
I bądź pewna, że świat
nie zatrzyma Cię i nie zapłacze
nad Tobą.
Gospodarka będzie kontynuowana.
W swojej pracy zostaniesz zastąpiona.
Ktoś z tymi samymi lub lepszymi
zdolnościami, przejmie Twoje miejsce.
Twój majątek pójdzie do Twoich
spadkobierców...
Ludzie, którzy znali Cię tylko
z Twojego wyglądu powiedzą:
- Biedna kobieta...
albo:
- Ona świetnie się bawiła.
Twoi szczerzy przyjaciele będą płakać
kilka godzin lub kilka dni,
ale potem wrócą do śmiechu.
Twoje zwierzęta przywykną
do nowego właściciela.
Twoje zdjęcia przez jakiś czas
powieszą na ścianie albo postoją na biurku
ale potem zostaną schowane na dno
szuflady.
Ktoś jeszcze usiądzie na Twojej kanapie
i będzie jadł przy Twoim stole...
Głęboki ból w Twoim domu
będzie trwał tydzień, dwa, miesiąc, dwa,
rok, dwa...
Potem zostaniesz dodana do wspomnień.
I wtedy Twoja historia się skończy.
Skończy się wśród ludzi,
skończy się tutaj,
skończy się na tym świecie.
Ale zaczniesz swoją historię
w swojej nowej rzeczywistości,
w swoim życiu po śmierci.
Wartość straciło:
ciało,
piękno,
wygląd,
nazwisko,
komfort,
kredyt,
stan,
pozycja,
konto bankowe,
domy do wynajęcia,
samochód,
zawód,
tytuły,
dyplom,
medale,
trofea,
przyjaciel,
miejsca,
małżonek,
rodzina...
W swoim nowym życiu potrzebujesz tylko
swojego ducha
i odwagi, którą tu zgromadziłeś.
To będzie jedyna fortuna,
na jaką tam będziesz mogła liczyć.
Ta fortuna jest jedyną rzeczą,
którą weźmiesz.
Kiedy żyjesz życiem miłości do innych
i w pokoju z bliźnimi,
uwielbiasz swoją duchową fortunę.
Dlatego staraj się żyć
i bądź szczęśliwa, że tu jesteś
bo jak powiedział Franciszek z Asyżu:
„Stąd nie weźmiesz tego co masz.
Weźmiesz tylko to, co dałeś".
To Twoje życie, ciesz się nim
w pełni,
jakby to był Twój ostatni dzień.


RE: O wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia - MarcinS - 06-11-2024

Ja tam wychodzę z założenia, że człowiek umiera i...koniec. Potem nie ma już nic.


RE: O wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia - Akinom - 06-11-2024

Podobno zmienia się czasoprzestrzen i żyje się w innym wymiarze.


RE: O wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia - Tosiia - 07-11-2024

Ja chyba wierze, ze 'cos' jest po ... tzn. ze stajemy sie jakas energia ale na to gdzie wedrujemy i co dalej to juz nie poznamy odpowiedzi.

Niektorzy wierza, ze po smierci jest to samo co przed narodzinami czyli NIC ...


RE: O wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia - yasmina - 07-11-2024

Pewien ksiądz powiedział "Po śmierci życie się nie kończy, życie się zmienia"
---------------------------------------------------------------------------------------------------
Ale dla mnie ten tekst w zasadzie jest wstrząsający, a jednocześnie bardzo prawdziwy. Wszystko co mamy w naszym życiu i co jest dla nas najważniejsze wraz z naszą śmiercią straciło sens bytu. Nikomu nie są potrzebne, nikt nie zna ich historii. Może właśnie tak odbieram ten tekst, bo pamiętam, jak sprzątałam mieszkanie po rodzicach to uświadomiłam sobie, że wraz ze śmiercią właścicieli ich rzeczy umierają także. Potem popatrzyłam na swój dom i rożne drobiazgi, które mnie otaczają i pomyślałam, że historia się powtórzy. Bo nikt nie zna historii statuetki Annubisa czy Napoleona.
-----------------------------------------------------------------------------
A jeżeli już jesteśmy w temacie życia po śmierci - to kogo chcielibyście spotkać "po tamtej stronie" i dlaczego?


RE: O wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia - Łucja - 08-11-2024

(16-10-2024, 12:19)Lusia98 napisał(a): Swoją drogą już niedługo znowu święta ! Ah jak ich nie lubię... Najchętniej wyjechałabym na urlop w tym czasie Uśmiech ale oczywiście każdy chce z dziadków chce gościć nasze dzieci u siebie w tym dniu..

Ooo a jak ja nie lubię. Chyba w tym roku nie będę ich obchodzić, nie chcę co rok przechodzić tego samego, że niby wszyscy szczęśliwi a mi się ryczeć chce bo nie kręci mbie pełna chata ludzi. Najchętniej to bym wyszła z domu i wróciła jak już sobie pojadą.