![]() |
|
Obawa o SM. - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Czy to stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-6.html) +--- Dział: Czy moje objawy świadczą o stwardnieniu rozsianym? (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-17.html) +--- Wątek: Obawa o SM. (/thread-602.html) |
RE: Obawa o SM. - Monika - 04-04-2017 (04-04-2017, 12:59)tymbark92 napisał(a): To juz moje ostatnie pytanie. Ostatni post, no chyba ze mnie zdiagnozuja, to moze tu wrócę. Nawet u osoby chorej na SM objawy, które trwają kilka czy kilkadziesiąt minut i same minęły - nie mają znaczenia. U osoby zdrowej, co potwierdzają kolejni lekarze - tym bardziej o niczym takie objawy nie świadczą. Każdemu człowiekowi czasem coś drętwienie,mrowi albo ma skurcze. Zdrowym też. Skonsultuj się z psychologiem lub psychiatrą. Pisałeś wcześniej, że bierzesz jakieś leki przeciwlękowe. Może są źle dobrane. Może potrzebujesz też terapii z psychologiem. Ale w tej sprawie powinieneś skonsultować się z lekarzem, a nie na forum dotyczącym stwardnienia rozsianego. RE: Obawa o SM. - tymbark92 - 14-04-2017 Witam po krótkiej przerwie. Zbadałem dla pewnosci MR głowy z kontrastem. Nic nie wyszło. Pomyślałem ze warto byloby sie tym z wami podzielic, a w szczegolnosci dla ludzi ktorzy beda doszukiwali sie chorób i beda mieli podobne objawy. Cierpię na nerwicę, ktora daje bardzo podobny objawy. Wspolczuje wam i modlę się do Pana Boga by dał wam zdrowie, a takze mam sporą nadzieje ze ta choroba zostanie wkrótce pokonana przez wspolczesna medycynę. Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia. Dziekuje za poswiecony mi czas. Trzymajcie sie. RE: Obawa o SM. - kamilofol - 14-04-2017 Hej Tymbark widzę że tak ja ja wkręciłeś sobie chorobę... Super że rezonans nic nie wykazał. Ja też zrobiłem masę badań, biegałem po neurologach i każdy mówił że jest ok a moje objawy odbierały mi chęć do życia, codziennie się tym gryzłem porównywałem, sprawdzałem czytałem w internecie a na końcu wylądowałem u psychiatry z diagnozą - NERWICA. Biorę leki i jakoś funkcjonuję chociaż na dnie serca jest jeszcze mały niepokój że to jednak coś innego, masakra co psychika może zrobić z człowiekiem. 3maj się. Wesołych Świąt
RE: Obawa o SM. - tymbark92 - 15-04-2017 kamilofol zapraszam na strone zaburzeni.pl , tam ci pomozemy
RE: Obawa o SM. - Kicek - 17-05-2017 Cześć! Zapewne w tym dziale jest wiele osób chorych na nerwice hipochondryczną... Ja w swoim życiu 1,5 roku temu też miałem jeden taki epizod, gdy na poważnie sobie coś wkręcałem, zrobiłem badania, było OK i dałem sobie z tym spokój. Teraz też być może tak jest, tylko jest trochę inaczej, bo objawy są bardziej realne. Od ok. 3 miesięcy mam uczucie ciągnięcia w nogach z tyłu. Tak jakbym miał zakwasy, a obecnie nie przemęczam się. Czasem to uczucie znika, a czasem się pojawia, teraz z reguły po wysiłku a wcześniej było cały czas. Oczywiście specjalnie bym się tym nie przejął gdyby nie to, że od miesiąca gdy śpię na plecach drętwieją mi ręce (głównie lewa) do tego stopnia, że przestaje czuć. Wystarczy, że ruszę 2 razy palcami i czucie wraca. Doszło do tego uczucie otępienia, prawie codziennie. Czuje się jak na kacu. Od 3 tygodni mam też problem z katarem i gdy wydmucham nos to zatyka mi się ucho i mam duże lub małe zawroty głowy. Nigdy wcześniej tak nie miałem. Teraz jeszcze dopadły mnie stany podgorączkowe od wczoraj i bóle grypowe nóg (myśle, że to po prostu infekcja). Badania jakie dotąd przeszedłem to test na borelioze (ujemny), badanie elektrolitów (potas = 3,75 a norma to 3,7 do 5,5), RTG kręgosłupa lędźwiowego (podejrzenie zrostu kręgów L3-L4) oraz tomografia głowy (jeszcze brak opisu). Oczywiście oprócz tych objawów wiem, że mam nerwicę, bo czuje duży lęk przed ciężką chorobą i ten lęk na pewno potęguje objawy. Strasznie wsłuchuje się w swoje ciało i każde drżenie mięśnia mnie niepokoi. Od poniedziałku mam skierowanie do szpitala na oddział neurologii to pewnie coś się wyjaśni. Pisze tutaj ten post, żeby się trochę uspokoić. Wiem, że te objawy nic nie znaczą i może to być cokolwiek, jednak dzięki wspaniałemu wynalazkowi jakim jest internet, co bym nie wpisał wyskakuje SM.... Zdrowia wszyskim życze. Fizycznego i psychicznego. RE: Obawa o SM. - Monika - 18-05-2017 Ani ja, ani nikt na tym forum nie jest lekarzem. Twoje objawy raczej nie są charakterystyczne dla SM, ale przez internet, bez wykształcenia medycznego - to jak wróżenie z fusów. To, co mogę Ci powiedzieć z całą pewnością - zaufaj lekarzom. Do poniedziałku zostało kilka dni. Przy stwardnieniu rozsianym taki czas (ani nawet kilka tygodni czy miesięcy) - nic nie zmieni. Spokojnie poczekaj, pójdź do szpitala i przyjmij, że - cokolwiek stwierdzą - jest prawdą. Jeśli lekarze stwierdzą,że jesteś zdrowy - nie szukaj kolejnych chorób. Jeśli zdiagnozują stwardnienie rozsiane albo inną chorobę - postępuj zgodnie z wytycznymi, jakie Ci dadzą. A przede wszystkim - nie zamartwiaj się na zapas. I nie przeszukuj internetu Dr Google to kiepski specjalista, każdemu pomoże zdiagnozować 1000 chorób, których dana osoba nie ma.A nawet jeśli okazałoby się, że masz SM - na diagnozie świat się nie kończy. To forum powstało właśnie po to, żeby pokazywać, że stwardnienie rozsiane to nie wyrok, nawet jeśli czasem jest ciut trudniej niż przed diagnozą. Pracujemy się, uczymy, mamy parterów/partnerki/mężów/żony, dzieci, pasje itp itd. I to nie jest ściema. Dlaczego dostałeś skierowanie na neurologię? Lekarz podejrzewa SM czy jest jakiś inny powód? Daj znać czego dowiedziałeś się w szpitalu. Trzymam kciuki za pozytywne wieści!
RE: Obawa o SM. - Kicek - 18-05-2017 (18-05-2017, 00:16)Monika napisał(a): Ani ja, ani nikt na tym forum nie jest lekarzem. Twoje objawy raczej nie są charakterystyczne dla SM, ale przez internet, bez wykształcenia medycznego - to jak wróżenie z fusów. To, co mogę Ci powiedzieć z całą pewnością - zaufaj lekarzom. Do poniedziałku zostało kilka dni. Przy stwardnieniu rozsianym taki czas (ani nawet kilka tygodni czy miesięcy) - nic nie zmieni. Spokojnie poczekaj, pójdź do szpitala i przyjmij, że - cokolwiek stwierdzą - jest prawdą. Jeśli lekarze stwierdzą,że jesteś zdrowy - nie szukaj kolejnych chorób. Jeśli zdiagnozują stwardnienie rozsiane albo inną chorobę - postępuj zgodnie z wytycznymi, jakie Ci dadzą. A przede wszystkim - nie zamartwiaj się na zapas. I nie przeszukuj internetu Dzieki za odpowiedź! Skierowanie dal mi lekarz rodzinny i jest tam między innymi napisane "SM?" do tego wszystkiego schudlem 5kg w miesiac... Mam nadzieje ze to przez nerwy. Dam znac co po szpitalu. Pozdrawiam RE: Obawa o SM. - Kicek - 25-05-2017 Termin przyjęcia do szpitala przesunięty na 12 czerwca. Mam wyniki tomografii komputerowej głowy. Jedno zdanie mnie niepokoi: "cechy zaniku korowego w okolicy czołowej i ciemieniowej". Czy orientujecie się czy to coś znaczy? Ma to coś wspólnego z SM? Z tego co czytałem w necie to jest to normalne w starszym wieku (pow. 60), a ja mam 32 lata... RE: Obawa o SM. - klaudia26 - 25-05-2017 Masz racje ze jest to normalne u osób w wieku około 60 lat. Ale nie zawsze tylko wiek ma wpływ na takie rzeczy. Ciągły stres i nieodpowiedni tryb życia mogą przyspieszać pojawianie się takich zmian... poza tym może być to tez efekt jakiegoś urazu z przeszłości. Nie stresuj się tyle bo nic dobrego ci z tego nie przyjdzie. Spokojnie czekaj na dalsze badania i żyj normalnie zamiast doszukiwać się problemów
RE: Obawa o SM. - Kicek - 26-05-2017 (25-05-2017, 15:40)klaudia26 napisał(a): Masz racje ze jest to normalne u osób w wieku około 60 lat. Ale nie zawsze tylko wiek ma wpływ na takie rzeczy. Ciągły stres i nieodpowiedni tryb życia mogą przyspieszać pojawianie się takich zmian... poza tym może być to tez efekt jakiegoś urazu z przeszłości. Nie stresuj się tyle bo nic dobrego ci z tego nie przyjdzie. Spokojnie czekaj na dalsze badania i żyj normalnie zamiast doszukiwać się problemówPewnie masz racje. Zwlaszcza ze jako 6cio latek przechodziłem zapalenie opon mozgowych. Jednak zawsze zakladam najgorsze rozwiazanie i martwi mnie czego mi mozg znika ![]() I czy to wlasnie nie jest powodem dretwienia rak... |