![]() |
|
Wypadanie włosów po porodzie i łuszcząca się skóra głowy – co Wam pomogło? - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Pozostałe (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-8.html) +--- Dział: Wszystkie tematy, które nie pasują do innych działów (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-53.html) +--- Wątek: Wypadanie włosów po porodzie i łuszcząca się skóra głowy – co Wam pomogło? (/thread-11946.html) |
Wypadanie włosów po porodzie i łuszcząca się skóra głowy – co Wam pomogło? - fierde - 28-07-2025 Przez karmienie piersią i stres zaczęły mi wypadać włosy garściami, a do tego mam coś, co przypomina łuszczycę skóry głowy – łuski, strupy, swędzenie. Czy to może być związane z hormonami? Czy któraś z Was miała podobnie i znalazła coś skutecznego? Jestem już tak zmęczona tym stanem, że każda rada mile widziana. RE: Wypadanie włosów po porodzie i łuszcząca się skóra głowy – co Wam pomogło? - calour - 29-07-2025 Ja wykarmiłam czwórkę dzieci (każde po 1–1,5 roku) i przy ostatnim już wiedziałam, że co ma wypaść, to wypadnie. Żadne wcierki, szampony czy suplementy nie pomagały… aż sięgnęłam po witaminę B12 i w końcu była poprawa. A jeśli chodzi o skórę głowy – przy zmianach łuszczycowych pomógł mi Psorisel Night Emulsion. Nakładałam go na noc, łagodził swędzenie i ograniczał łuszczenie. Polecam też dużo cierpliwości – to naprawdę mija. RE: Wypadanie włosów po porodzie i łuszcząca się skóra głowy – co Wam pomogło? - wikazala - 06-08-2025 Też po porodzie miałam to samo. Jeśli karmisz, to prolaktyna niestety swoje robi – włosy wypadają i często też pojawia się podrażnienie albo sucha skóra. U mnie pomogło zakwaszenie skóry głowy octem jabłkowym i delikatny szampon – obecnie stosuję Psorisel i widzę różnicę, bo nie podrażnia. Zmiany są mniejsze, a włosy zaczynają się odbudowywać.
RE: Wypadanie włosów po porodzie i łuszcząca się skóra głowy – co Wam pomogło? - Parkowa - 06-08-2025 Na Twoim miejscu sprawdziłabym poziom witaminy D3 – u mnie był dramatycznie niski. Do tego koniecznie K2MK7, bo wtedy się lepiej wchłania. Włosy zaczęły powoli wracać do normy, a skóra głowy też się uspokoiła. No i przede wszystkim dużo odpoczynku, na ile się da |