![]() |
|
hej - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Ogólne (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-1.html) +--- Dział: Przedstaw się (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-4.html) +--- Wątek: hej (/thread-161.html) |
hej - sarna - 25-05-2016 Hej ![]() Generalnie to poza poszukiwaniem informacji, szukam pozytywnie zakręconych na punkcie tańca. Towarzyski to mój konik, a o partnera, który by nie kręcił nosem na ewentualny zastój (noga jest ograniczoną czasowo i wysiłkowo) ciężko. pozdrawiam RE: hej - Joanna - 25-05-2016 Witaj Super ze masz pasje Ja kiedys tanczylam ale byl to krotki okres w moim zyciu i z roznych powodow nie moglam kontynuowac ale do tej pory mam sentyment. Najbardziej podobaly i podobaja mi sie tance latynowskie.
RE: hej - sarna - 25-05-2016 Joanna, latynoskie mają extra power i tego też wymagają od tancerza U mnie prym wiedzie klasyk, czyli walc wiedeński. Postawa, rama i te królewskie kroki Salsa, z łaciny, jest przyswajalna, tylko te obroty dają po błędniku a z drugiej strony stanowią wyzwanie. Do jakiej szkoły chodziłaś?
RE: hej - Polewator - 25-05-2016 Cześć ... Jeśli chodzi o taniec to u mnie każda noga tańczy co innego... Lewa ( niemota ) ma pociąg do fokstrota... Prawa ( gdy tylko jest balanga ) zawsze rwie się do tanga... A tak poważnie mam duży problem z koordynacją stron lewo/prawo i niestety żaden taniec ne wchodzi w rachubę... Można by rzec : bo w tym cały jest ambaras , żeby dwoje chciało naraz
RE: hej - Monika - 25-05-2016 Witaj na forum! Wspaniale, że masz taką pasję. A walc wiedeński faktycznie jest pięknym tańcem!
RE: hej - Joanna - 25-05-2016 Sarna nie chodziłam do szkoły tańca ale w czasach liceum chodziłam do Domu Kultury. Instruktor tańca Nas wszystkiego uczył a oprócz tego sam też tańczył i uczestniczył w różnych turniejach ale niestety mój partner stwierdził że to nie dla niego a nie mogłam pomimo starań znaleźć kogoś odpowiedniego i zrezygnowałam. W pojedynkę nie było sensu ćwiczyć ale podobalo mi się bardzo i z chęcią bym wróciła do nauki
RE: hej - sarna - 25-05-2016 Polewator, rozumiem, że próby były efekt to innowacja, którą nie chciałbyś się dzielić A gapą w tańcu to i ja byłam, kiedy zaczynałam...Monika, witaj Joanna, partner to trudna sprawa. Marzę, że to jest możliwe i w końcu znajdzie się taki, z którym będzie czuć flow ![]() A póki co solówki uskuteczniam. Próbowałaś może baletu, albo salsy solo? RE: hej - le Fer - 25-05-2016 Cześć Sarenko O tańcu nic nie napiszę, bo zawsze byłem wybitnym antytalentem w tym temacie. I to nie jest tylko moja opinia.
RE: hej - sarna - 25-05-2016 cześć le Fer Nie talent, a zaangażowanie w trening daje efekty widoczne na parkiecie. Jakkolwiek mądrze by to nie zabrzmiało, stoję przy swoim, że taniec to żywioł, któremu nie sposób się oprzeć... RE: hej - Joanna - 25-05-2016 (25-05-2016, 14:10)sarna napisał(a): Polewator, rozumiem, że próby były efekt to innowacja, którą nie chciałbyś się dzielić Baletu nie próbowałam ale w tym bym się nie widziała ale salsy bym spróbowała ale u Nas w mieście nie ma takich zajęć obecnie
|