Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dieta w SM
#51
Uwaga, uwaga! Zaciekawiły mnie wątki na tym forum niezmiernie, zwlekałam z zapisaniem sie na nie 12 lat i nie chce być teraz cichym obserwatorem, tak wiec podzielę sie z wami moja absolutnie wspaniała i rewolucyjna dieta związana z SM^^ gdy brałam betaferon bardzo ważne były dla mnie niezdrowe, tluste i słone przekąski, plus słodycze z górnej, niezdrowej półki. Dlaczego ważne? Na betaferonie bardzo schudłam, zaczynałam mieć powoli depresje po roku od pierwszego szota, a moja życiowa dewiza brzmi- im więcej niezdrowego i pysznego tym szczęśliwsza dusza. Nie pomogło wiec rzuciłam betaferon. Teraz biorę copaxone, tutaj niestety przybieram na wadze wiec od dwóch lat nie jem czipsow^^ czekolade, wpieprzam za to nałogowo, z racji rzecz jasna poprawienia nastroju^^ powiedziałam mojej lekarce o chipsach bo chciałam sie pochwalić jak sobie sól ograniczam zeby nie tyć, ale pani doktor stwierdziła ze to nie po soli w chipsach sie tyje wiec nawet do soli wróciłam z chipsami z jarmuzu^^ nie dlatego ze są zdrowe, zeby nie było, tylko dlatego ze lubię^^ z doświadczenia mogę powiedzieć, ze dietę warto dostosować do kuracji, do leku. W innym przypadku nie warto sie katować czymś czego nie lubimy jak picie oleju lnianego choć to sama wypróbuje z czystej ciekawosci^^ w tej chorobie, moim zdaniem, ważniejszy od tego co jemy jest spokój ducha, który dużo ciężej uzyskać niestety.
Odpowiedz
#52
Ja nie jem mięsa i żadnych pochodnych, bo nie lubię. Soja, jakieś pasztety wegetariańskie, nabiał, ale najlepiej chudy. Rzuciłam słodycze, bo przytyłam po tecfiderze 5 kilo i źle mi z tym. Szczupła nigdy nie byłam, ale i tak mi źle. Co najśmieszniejsze, przytyłam jbakośmi nieproporcjonalnie: od żołądka, poprzez brzuch, trochę uda. Pomimo tego, że ruszam się niby więcej i ćwiczę.
Odpowiedz
#53
~Akinom- leki niestety, dużo pij, może to pomoże. Podziwiam osoby, które rezygnują całkiem ze słodyczyOczko
Odpowiedz
#54
Ja to tak 2 litry wody plus 2 kawy plus herbata. Nic słodkiego, jak sok to wyciskany w domu. Pije dosyć dużo. Tak mi się wydaje.
Odpowiedz
#55
Strasznie dużo, dla mnie dwa litry wody to ilość nie wyobrażalna, za to miętę lubię i dużo piję


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
#56
Ja to 2-3 litry wypijam w zarznosci od pogody. Lubie ?
Odpowiedz
#57
Ja kiedyś bardzo mało piłam. Miałam za gęsta krew,po za tym bardzo puchlam. Okazało się że powinnam pić dużo i to wody niegazowanej, sredniozmineralizowanej. Faktycznie zaczęłam więcej sikac i opuchlizna zaczęła schodzić.

Krew przy okazji też jest ok.:-)
Odpowiedz
#58
Ekonom u mnie dokładnie same partie ciała no masakea
Odpowiedz
#59
A w skutkach ubocznych nic nie jest napisane,że może wzrosnąć waga. Specjalnie to czytałam powiedzmy ze zrozumieniem i nic nie znalazłam odnośnie wagi.
Odpowiedz
#60
Pijesz wode to plus. Ja podobnie jak moja dietetyczka uwazam ze soki to sam cukier. Nawet domowe. A szklanke soku potrzenujesz sporo owocow. Jakbys jadla w calosci to spozyjesz mniejsza ilosc. Soki warzywne rob. Bialko spozywasz z tego co pisalas. Zacznij jesc jak lubisz i mozesz sporo ogorkow zielonych, listki pietruszki . Moze wode trzymasz mimo ze ogolnie pijesz ilosci zalecane
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości