09-09-2019, 18:26
Hej.Nie wiem za bardzo co napisać, nie udzielałam się nigdy na żadnym forum nie mam fejsa czy innych instagramów
Zostałam zdiagnozowana we wrześniu 2012 roku czyli mija okrągłe 7 lat. Przez kilka pierwszych lat nic się nie działo może poza paroma ,,incydentami'' ( modne zresztą słówko w dzisiejszych czasach;-) ale od 2017 roku choroba nabrała rozpędu i o ile było uznane to za sm o łagodnym przebiegu to teraz napomknięto o lekach 2 linii
No i w sumie to tyle na początek. Mam nadzieję, że kto czytał nie zasnął;-)
Zostałam zdiagnozowana we wrześniu 2012 roku czyli mija okrągłe 7 lat. Przez kilka pierwszych lat nic się nie działo może poza paroma ,,incydentami'' ( modne zresztą słówko w dzisiejszych czasach;-) ale od 2017 roku choroba nabrała rozpędu i o ile było uznane to za sm o łagodnym przebiegu to teraz napomknięto o lekach 2 linii
No i w sumie to tyle na początek. Mam nadzieję, że kto czytał nie zasnął;-)


a jak to przyspieszenie choroby wygląda? Co się dzieje?
W każdym razie wspomniała że po wlewach jest ryzyko guza nie wiem czy miała na myśli nowotwór czy jakieś niegroźne guzki. Właśnie testuję tecfidere nie wiem co zrobię jak się ,,nie przyjmie''.