Liczba postów: 1 400
Liczba wątków: 10
Dołączył: Lis 2017
Reputacja:
17
No to ja też muszę sobie zakupić. Coraz częściej mam zamglenie mózgu. A zdarza mi się też tak że jestem świadoma, że coś robię a po dłuższej chwili próbuje sobie przypomnieć czy ja to robiłam, o co chodziło itp. tragedia...
Liczba postów: 52
Liczba wątków: 0
Dołączył: Maj 2017
Reputacja:
0
(25-08-2020, 14:54)Bubka napisał(a): No to ja też muszę sobie zakupić. Coraz częściej mam zamglenie mózgu. A zdarza mi się też tak że jestem świadoma, że coś robię a po dłuższej chwili próbuje sobie przypomnieć czy ja to robiłam, o co chodziło itp. tragedia... Ja też tak mam
Liczba postów: 14
Liczba wątków: 1
Dołączył: Wrz 2024
Reputacja:
0
Hejka,
Ja dostalam diagnoze w wieku 17 lat i to byl szok( zaczelo sie od niedowladu nogi i zaburzenia czucia po stronie przeciwnej). I co jakis czas ( srednio raz w roku byly rzuty z tej polki: albo ciagnelam noge za soba,albo reka niesprawna, jakas afazja,itd.) solu-me drol zalatwial jakos sprawe.
Potem trafily mi sie dwa rzuty w odstepnie niespelna 3 miesiecy i sie posypalo. Mobilnosc byla ok, tylko gorzej z pamiecia, koncentracja, ciaglym zmeczeniem...i mam wrazenie, ze to sie akurat stopniowo nasila. Kiedys uwielbialam czytac, obecnie jest to dla mnie wyzwanie. Musze miec kompletna cisze, inaczej w ogole nie potrafie sie skupic-tzn. czytam i nic z tego nie zostaje. Masakra jakas. Strasznie jest to meczace.
Miejscami troche to przypomina lagodne objawy demencji: wolniej kojarze, wolniej czytam, mam problemy z przypomnieniem sobie imion albo takie ogolne zapominanie. I tak mam od owych rzutow.
Liczba postów: 14
Liczba wątków: 1
Dołączył: Wrz 2024
Reputacja:
0
(27-02-2018, 11:43)Akinom napisał(a): Ja to jestem jak rybka Dori. Mam problemy z pamięcią krotkotrwałą :-) Jak jest jakiś zły dzień to po pięć razy pytam o to samo, nie pamiętam co robiłam, o czym rozmawiałam. Za to jakieś starocie pamiętam świetnie.
Witaj w klubie...czasem tez tak mam..." To co robimy? Plyniemy w dol, dol..."  ))
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 14
Liczba wątków: 1
Dołączył: Wrz 2024
Reputacja:
0
(14-09-2024, 23:07)Akinom napisał(a): Płyniemy wg muszelek :-) A jakby co, to im jutro uciekniemy...
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 107
Liczba wątków: 3
Dołączył: Paż 2016
Reputacja:
3
(25-08-2020, 14:54)Bubka napisał(a): No to ja też muszę sobie zakupić. Coraz częściej mam zamglenie mózgu. A zdarza mi się też tak że jestem świadoma, że coś robię a po dłuższej chwili próbuje sobie przypomnieć czy ja to robiłam, o co chodziło itp. tragedia...
U mnie to samo no masakra jakaś . Kurcze, to chyba normalka że pamięć szwankuje. Drzwi jak zamykam na noc to z 5 razy idę sprawdzić czy faktycznie zamknęłam choć minutę wcześniej je zamknęłam ale tego nie jestem pewna i tak w koło  . A żeby było ciekawiej to , to co było np. 10 lat temu to doskonale pamiętam. Mój mózg tego nie ogarnia
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
I to jest okropne. Dzieciństwo bardzo dobrze pamiętam, a wylaczyl mi się obszar mozgu pt. matematyka. Ja byłam z niej dobra, a liceum nie pamiętam. No i tak na bieżąco tez wielu rzeczy nie pamiętam. Albo o czyms myślę i za chwilę nie wiem czy o tym mówiłam czy tylko myślałam. Głupie to jest.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 14
Liczba wątków: 1
Dołączył: Wrz 2024
Reputacja:
0
Ja tez ogolnie czesto potrafie sie tak zakrecic  ( czlowiek ma za duzo na glowie, pracuje troche na autopilocie. Koncentracja i pamiec siadaja  i w ogole coraz wiecej rzeczy siada...SKS...he he. Np. dzis bylam u lekarza, bo mam problemy z pecherzem coraz wieksze i zaczyna sie to odbijac na zyciu codziennym i zawodowym tez. I okazalo sie, ze sa leki, ktore moglabym wyprobowac,ale jednak trzeba sie wstrzymac, bo wyszlo mi podwyzszone cisnienie i trzeba to sprawdzic, bo przy wysokim cisnieniu, tego leku nie mozna brac...kurcze, a rok temu, lekarz mowil, ze nie da mi lekow na nadcisnienie bo nie pale i jestem szczupla, wiec ryzyko chorob minimalne. A teraz nie dostane lekow na pecherz bo mam cisnienie za wysokie? Czyli ze mam sie przywyczajac do wkladek/pampersow bo tak? A inna sprawa, ze uslyszalam, ze po tych lekach moge byc senna i skolowana, wiec i tak nie wiadomo czy bede mogla je brac. Wychodzi na to, ze nic mi nie pomoze  ((
|