Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Hejka wszystkim :) Jestem tu nowa
#1
Hejka wszystkim  Uśmiech 

Nazywam się Patrycja i mam 27 lat i dwa tygodnie temu zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane (RRMS).
Mam uczucie mrowienia i drętwienia prawej ręki, nóg z przodu i z tyłu, plus jak pochylę głowę w dół to drętwienie nasila się i przechodzi od pleców aż do palców stóp.
Mam zmiany w mózgu plus w rdzeniu kręgowym w odcinku szyjnym.
Dzisiaj odebrałam leki TECFIDERA i jutro zaczynam pierwszą dawkę, jestem pod stałą opieką neurologa.

Nie wiem jak sobie radzić, jest to dla mnie szok. Smutny 
Jak wy dajecie sobie rade ?
Pozdrawiem wszystkich i życzę miłego dnia.
Odpowiedz
#2
Hejka, witaj na forum Uśmiech

Wiesz co, to wszystko jakos tak z czasem do człowieka dotrze i wtedy juz o wiele łatwiej sobie z tym wszystkim radzić. Trzeba dać sobie czas, przespać sie z tym, przetrawic. Ja z trybu szoku przeszłam na tryb " tak łatwo sie tej zarazie nie dam". Pozdrawiam serdecznie
Odpowiedz
#3
Witaj Uśmiech
SM jest ciężka choroba ...to prawda ale naprawdę da się z tym żyć....podstawa to pozytywne myślenie , higieniczny tryb życia i odpowiednio dobrane leki i można funkcjonować całkiem normalnie . Życzę wytrwalosci i dużo pozytywnej energii Uśmiech
Odpowiedz
#4
(23-02-2021, 21:36)JMonika79 napisał(a): Hejka, witaj na forum Uśmiech

Wiesz co, to wszystko jakos tak z czasem do człowieka dotrze i wtedy juz o wiele łatwiej sobie z tym wszystkim radzić.  Trzeba dać sobie czas, przespać sie z tym, przetrawic. Ja z trybu szoku przeszłam na tryb " tak łatwo sie tej zarazie nie dam". Pozdrawiam serdecznie
Staram się myśleć pozytywnie, ale jest ciężko, bardzo często w ciągu dnia popadam w dołki, cały czas o tym myślę,  mam nadzieję że z czasem będzie lepiej.  Uśmiech

(23-02-2021, 21:48)Joanna napisał(a): Witaj  Uśmiech
SM jest ciężka choroba ...to prawda ale naprawdę da się z tym żyć....podstawa to  pozytywne myślenie , higieniczny tryb życia i odpowiednio dobrane  leki i można funkcjonować całkiem normalnie . Życzę wytrwalosci i dużo pozytywnej energii Uśmiech
Dzięki Uśmiech   staram się ale wiadomo początki są ciężkie .
Odpowiedz
#5
Paty3r początki są ciężkie a Ty radzisz sobie calkiem nieźle, ja też nieraz pobuczę sobie w poduszkę, ale staram sie wziąć w garść jak najszybciej bo szkoda czasu na smęty, w zaden sposób to naszej sytuacji niestety nie poprawi. Ja po diagnozie wyłam i wyłam, w szpitalu myśleli że przechodzę załamanie nerwowe Oczko trzymaj sie dzielnie a w razie jakis gorszych chwil pisz tu do nas, postaramy sie poprawić Ci nastrójUśmiech pozdrawiam
Odpowiedz
#6
Właśnie dlatego założyłam tutaj profil, bardzo się cieszę że mogę z kimś pogadać kto też ma SM i wiem że nie jestem sama. Uśmiech
Odpowiedz
#7
Witaj Patrycjo Uśmiech . Ciężko pogodzić się z diagnozą, ale wszystko przecież zależy od nas, od naszego podejścia i nauczenia się z tym żyć. A raz jest lepiej, raz gorzej. Ja nigdy nie płakałam z powodu choroby, pewnie dlatego że jestem w niezłej formie i przypuszczalnie też mam RR. Szybko dostałaś leki, więc tym bardziej trzeba być dobrej myśli i zadbać o swój stan psychiczny, cieszyć się każdą dobrą chwilą. Ja już dawno sobie wszystko poukładałam w głowie i pomimo że jestem od 6 lat bez leczenia funkcjonuję normalnie. Trzymam kciuki, nie jesteś sama Serce
Odpowiedz
#8
Witaj. 2 tygodnie to bardzo krótki okres, żeby się przyzwyczaić, ale wszystko przyjdzie z czasem Uśmiech Większość pewne ma gorsze dni i chwilę gdzie trzeba popłakać. Ja z natury jestem beksa to płacze dużo, ale tłumaczę, że po prostu oczyszczam sobie oczy Język

Powinniśmy się cieszyć, że nadal żyjemy i możemy normalnie funkcjonować. A uwierz, że się da!!! Pracujemy, uczymy się, rodzimy dzieci i uprawiamy sporty. Wybrałam się w niedzielę na rower, ale zaliczyłam glebę i wkurzona wróciłam po 7 km do domu z siniakami na tyłku i nodze.

Głowa do góry :*
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
#9
Tyle pozytywnych wiadomości i słów od was że aż buźka mi się szczerzy  Duży uśmiech fajnie że jesteście  Przytulanie
Odpowiedz
#10
(24-02-2021, 13:21)Bubka napisał(a): Witaj. 2 tygodnie to bardzo krótki okres, żeby się przyzwyczaić, ale wszystko przyjdzie z czasem Uśmiech Większość pewne ma gorsze dni i chwilę gdzie trzeba popłakać. Ja z natury jestem beksa to płacze dużo, ale tłumaczę, że po prostu oczyszczam sobie oczy Język

Powinniśmy się cieszyć, że nadal żyjemy i możemy normalnie funkcjonować. A uwierz, że się da!!! Pracujemy, uczymy się, rodzimy dzieci i uprawiamy sporty. Wybrałam się w niedzielę na rower, ale zaliczyłam glebę i wkurzona wróciłam po 7 km do domu z siniakami na tyłku i nodze.

Głowa do góry  :*
Ja jeżdżę na stacjonarnym, ale w niedzielę wybrałam się z mężem na spacer. Przeszłam 2600 kroków, ale już tak od połowy znowu zaczęłam odczuwać przeprost kolana. W domu posiedziałam i mi przeszło. Już sama nie wiem czy to sm.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości