Liczba postów: 159
Liczba wątków: 0
Dołączył: Sie 2019
Reputacja:
2
(01-02-2022, 11:28)SMutna? napisał(a): (26-01-2022, 19:10)Iris napisał(a): U mnie lekarze zarówno z programu lekowego jak i neurolog, do której chodzę osobno kategorycznie kazali się szczepic. Kiedy przyjmowałam pierwszą i drugą dawkę, limfocyty miałam w okolicach 1,02 i po trzech miesiącach miałam bardzo wysokie miano przeciwciał (1700). Potem limfocyty mi wzrosły (po jakichś 3-4 miesiącach brania kwasu foliowego na receptę (15 mg) oraz witaminy a+e, teraz są w okolicach 1,5. Przyjęłam w grudniu 3 dawkę. Nic kompletnie mi się po szczepieniu nie działo (poza oczywiście bólem ręki, gorączką po 2 i 3 dawce przez 24 godziny). Pół roku po przyjęciu drugiej dawki miałam rezonans kontrolny - zero nowych zmian, żadnych objawów SM. Nadal jest wszystko w porządku, choroba, odpukać, nie daje o sobie znać. Skoro można zmniejszyć ryzyko ciężkiego przebiegu covidu, moim zdaniem warto z tego skorzystać. Z grypą jest trochę inaczej, bo to żywa szczepionka (osłabiony wirus) i na przykład w ulotce Tec nie zalecają. Super, że brak nowych zmian Oby tak dalej! Ja wahałam się ze szczepieniem do samego końca, bo moja znajoma (chorująca na postać PP) pechowo dostała rzut zaraz po szczepieniu i chociaż nie wiadomo, czy jedno z drugim miało jakiś związek to niepewność pozostała.
Zawsze jest jakieś minimalne ryzyko rzutu po szczepieniu, ale trzeba pamiętać, że ryzyko rzutu i innych powikłań po covidzie jest znacznie większe  .
Liczba postów: 28
Liczba wątków: 1
Dołączył: Lis 2018
Reputacja:
1
MarcinS a goraczka jaką dosc spora liczba ludzi ma po szczepieniu to niby co to jest jak nie stan zapalny? Chyba ze znasz inna definicje goraczki i uwazasz ze masz wieksza wiedze niz lekarz uczony w tym kierunku. A co do rzutu u kogos po szczepieniu to wlasnie przed tym ostrzegal mnie moj lekarz. Pare miesiecy temu bylo glosno o jakiejs kobiecie czy dziewczynie co miala sm i sie zaszepila przeciw covid no i tak jej sie pogorszylo ze umarla. W interwencji badz ktoryms z takich programow to lecialo . Ja tu nikogo ani nie namawiam , ani nie odradzam. Kazdy ma swoj rozum. Ale bylo pytanie czy ktos tu jest nieszczepiony to napislam odrazu z powodem
Liczba postów: 630
Liczba wątków: 3
Dołączył: Mar 2021
Reputacja:
9
01-02-2022, 18:03
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-02-2022, 18:17 przez Tosiia.)
Przez cala pandemie sa zmiany dotyczace szczepionek i wszystko wychodzi 'w praniu'. Przez powiklania Astrazeneca okazala sie adekwatna tylko dla osob powyzej 65 roku zycia, niektore kraje wycofaly J&J, Moderna obecnie jest dla osob powyzej 30 roku zycia itd. wiec wiedza lekarzy w tym temacie tez caly czas sie zmienia, dlatego czesto informacje sa sprzeczne.
Czytalam wiele badan i w jednych bylo napisane, ze szczepienie moze wywolac rzut choroby, a w drugim ze absolutnie nie. Moj neurolog zalecal szczepienie, ale powiedzial mi, ze niewielkie prawdopodobienstwo rzutu istnieje.
Kazdy musi ocenic sam ryzyko - czy woli zmierzyc sie z ewentualnymi powiklaniami po covidzie czy po szczepieniu.
Liczba postów: 547
Liczba wątków: 11
Dołączył: Wrz 2018
Reputacja:
15
(01-02-2022, 16:58)jessyca13 napisał(a): MarcinS a goraczka jaką dosc spora liczba ludzi ma po szczepieniu to niby co to jest jak nie stan zapalny? Chyba ze znasz inna definicje goraczki i uwazasz ze masz wieksza wiedze niz lekarz uczony w tym kierunku. A co do rzutu u kogos po szczepieniu to wlasnie przed tym ostrzegal mnie moj lekarz. Pare miesiecy temu bylo glosno o jakiejs kobiecie czy dziewczynie co miala sm i sie zaszepila przeciw covid no i tak jej sie pogorszylo ze umarla. W interwencji badz ktoryms z takich programow to lecialo . Ja tu nikogo ani nie namawiam , ani nie odradzam. Kazdy ma swoj rozum. Ale bylo pytanie czy ktos tu jest nieszczepiony to napislam odrazu z powodem
Tak, znam inną definicję gorączki. To informacja, że organizm zauważył obcy element w naszym ciele i rozpoczął z nim walkę. I tak przy okazji, to moi neurologowie (ten od programu i ten dodatkowy) zgodnie stwierdzili, że szczepienie mam brać musowo. Tak więc jak widać co lekarz to inna teoria, choć ja ufam tej, która zaleca szczepienie. I tak jak MarcinS zamierzam szczepić się kolejnymi dawkami.
Liczba postów: 399
Liczba wątków: 13
Dołączył: Wrz 2016
Reputacja:
17
01-02-2022, 20:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-02-2022, 20:39 przez belanna.)
Tak, po każdej szczepionce może wystąpić rzut. U mnie nie wystąpił po żadnej z 3 dawek szczepionki. W tym po dwóch tą straszną AstraZeneką, które wzięłam mając 43 lata, a nie 65+. Wyszukujecie po internetach jakieś opowieści z krypty i trzęsiecie się przed szczepionką. Za to Covid luz, żadnej trzęsionki, żadnego ryzyka, samo zdrowie i przyjemność. Wiecie, po Covid też można dostać rzutu. Można zostać sparaliżowanym warzywem. Można mieć zniszczone serce i płuca tak, że nigdy już nie wrócą do normalnej sprawności. Umrzeć też można, ale kto by się tym przejmował. Ważne, że po szczepieniu może być rzut!
Liczba postów: 159
Liczba wątków: 0
Dołączył: Sie 2019
Reputacja:
2
(01-02-2022, 18:11)fruu napisał(a): (01-02-2022, 16:58)jessyca13 napisał(a): MarcinS a goraczka jaką dosc spora liczba ludzi ma po szczepieniu to niby co to jest jak nie stan zapalny? Chyba ze znasz inna definicje goraczki i uwazasz ze masz wieksza wiedze niz lekarz uczony w tym kierunku. A co do rzutu u kogos po szczepieniu to wlasnie przed tym ostrzegal mnie moj lekarz. Pare miesiecy temu bylo glosno o jakiejs kobiecie czy dziewczynie co miala sm i sie zaszepila przeciw covid no i tak jej sie pogorszylo ze umarla. W interwencji badz ktoryms z takich programow to lecialo . Ja tu nikogo ani nie namawiam , ani nie odradzam. Kazdy ma swoj rozum. Ale bylo pytanie czy ktos tu jest nieszczepiony to napislam odrazu z powodem
Tak, znam inną definicję gorączki. To informacja, że organizm zauważył obcy element w naszym ciele i rozpoczął z nim walkę. I tak przy okazji, to moi neurologowie (ten od programu i ten dodatkowy) zgodnie stwierdzili, że szczepienie mam brać musowo. Tak więc jak widać co lekarz to inna teoria, choć ja ufam tej, która zaleca szczepienie. I tak jak MarcinS zamierzam szczepić się kolejnymi dawkami.
Ja też dołączam - będę się szczepiła, ile razy trzeba.
Wszystko generalnie sprowadza się do tego, że ryzyko rzutu po szczepieniu jest wielokrotnie mniejsze niż po covidzie. Pomijając już, że covid oprócz wywołania rzutu może powodować różne inne powikłania neurologiczne, a zdaje mi się, że my akurat dolegliwości neurologicznych mamy wystarczająco dużo i więcej nam nie trzeba...
Liczba postów: 157
Liczba wątków: 6
Dołączył: Paż 2019
Reputacja:
1
A ja trochę zwątpiłam. Niepokoi mnie fakt, że co chwila skrają czas skuteczności szczepionki nie potrafiąc określić jaki poziom przeciwciał zapewnia "lżejsze" przechorowanie. Wiem, że wirus mutuje i że nikt nie potrafi przewidzieć w jakim kierunku pójdzie ta mutacja i w jakim stopniu szczepienie będzie skuteczne na kolejne warianty.
Sama jestem zaszczepiona dwoma dawkami i przed kolejną dawką po prostu chciałabym być pewna, że ma to sens.
Liczba postów: 258
Liczba wątków: 3
Dołączył: Maj 2020
Reputacja:
3
Sęk w tym, że ta choroba ciągle jest zbyt nowa i chyba brak jeszcze dostatecznie wielu wiarygodnych badań klinicznych, żeby określić minimalną ilość przeciwciał.Wolą więc "dmuchać na zimne" i dlatego skracają czasy ważności certyfikatów. Ale zaszczepić się warto, bo zawsze jakaś ilość przeciwciał jest lepsza niż żadna  Łatwość mutacji wirusa też nie ułatwia, a dopóki na skalę globalną ludzkość się nie wyszczepi, to zawsze będzie rezerwuar dla mutacji wirusa. Zapewne w końcu covid stanie się "nową grypą", a przecież na grypę co roku wychodzi nowa szczepionka, bo są nowe mutacje. Tak więc warto chyba zaufać lekarzom specjalistom i naukowcom, że szczepienie ma sens.
Liczba postów: 135
Liczba wątków: 2
Dołączył: Lis 2017
Reputacja:
2
04-02-2022, 11:04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-02-2022, 11:06 przez Joanna82.)
Hej, moje gospodarstwo domowe jest najlepszym dowodem na to, że szczepienie ma sens. Jesteśmy w czwórkę (ja, mąż, 13sto i 3 letni syn) na kwarantannie.
Starszy syn był pierwszy pozytywny, chyba przyniósł wirusa ze szkoły, temperatura ponad 39 stopni, straszny kaszel i ból gardła i słabość. Zdążył przyjąć tylko pierwszą dawkę, bo pediatra szczepi powolutku, mieliśmy szukać możliwości szczepienia gdzie indziej, bo dzieci i młodzież przechodzą tak lekko.
Ja po trzech dawkach, ale na tec, gdzie lekarz przy szczepieniu mówił też, że może ono nie zadziałać w 100%, kolejna pozytywna. Przebieg: bez gorączki, katar ilekki ból gardła.
Mąż po dwóch dawkach po dziś dzień negatywny, chociaż siedzi z nami w czterech ścianach, no i mały negatywny
Acha chciałam tylko dodać, że bardzo się cieszę, że przyjęłam trzy dawki, bibez nich mogło by być ze mną gorzej
Liczba postów: 1
Liczba wątków: 0
Dołączył: Lut 2022
Reputacja:
0
Cześć, czy słyszeliście o jakichś przeciwskazaniach przy szczepieniu preparatem Johnson&Johnson w leczeniu Mavenclade ?
|