Liczba postów: 822
Liczba wątków: 191
Dołączył: Kwi 2016
Reputacja:
29
(09-06-2017, 18:49)Brygida napisał(a): (09-06-2017, 18:04)baryla1969 napisał(a): Ja mam diagnoze bez robienia punkcji. Chociaz w razie czego kwit podpisalem, że sie na nią zgadzam. No ale na podstawie wszystkiego innego już nie było sensu jej robić. Także zawczasu nie myśl, że trzeba będzie.Swoją drogą to mimo swojej starości to takiego klucia też jakos sie boję, ale jakby trzeba było to bym przeżył. Mus to mus.
Ja tez mam diagnozę bez punkcji. Teraz już to nie jest konieczne do postawienia diagnozy.
Punkcja (podobnie jak badanie potencjałów wywołanych) nie są konieczne do postawienia diagnozy, tylko wówczas gdy neurolog może ją bez wątpliwości postawić na podstawie wyniku rezonansu oraz objawów (są szczegółowe kryteria w tej kwestii). Z drugiej stron - można mieć komplet badań (rezonans, punkcję i badanie potencjałów) i dalej czekać na potwierdzenie diagnozy, ponieważ wyniki nie są jednoznaczne.
(11-06-2017, 14:45)marinka napisał(a): Też nie miałam punkcji (a bym chciala miec) ale podobno rezonans mam typowy, a diagnozę pierwszą stawiał profesor z którym chyba nikt nie dyskutuje w kręgach neurologów.
Ja się leczę interferonem, a cały czas nie jestem przekonana czy mam SM ?
Oczywiście nie jestem lekarzem, ale wydaje mi się, że w Twojej sytuacji raczej punkcja niewiele by zmieniła. Brak prążków w płynie mózgowo-rdzeniowym nie wyklucza SM. Są osoby (także na forum), które miały wykonaną punkcję i mimo braku prążków - zdiagnozowano u nich SM. Gdy wynik rezonansu oraz objawy wskazują jednoznacznie na SM - brak prążków nie ma znaczenia. Co prawda w ramach badania płynu ocenia się różne parametry, żeby wykluczyć inne choroby (np. zapalenie opon mózgowych czy kiłę układu nerwowego) - ale w przypadku pewności co do SM i braku podejrzeń co do innych chorób, takie działanie też najpewniej nie miałoby sensu. Mimo wszystko punkcja to badania inwazyjne, dlatego lekarze nie wykonują go, gdy nie ma takiej potrzeby.
Z jakiego powodu masz wątpliwości co do diagnozy?
Liczba postów: 271
Liczba wątków: 4
Dołączył: Paż 2016
Reputacja:
3
(11-06-2017, 13:29)Jola napisał(a): (11-06-2017, 12:36)Areliee napisał(a): Cześć adalbert, ja się przychylam do zaskoczonych wypowiedzi tych, którzy nie rozumieją, jak można chcieć nie wiedzieć... Jak wiesz, co Ci jest, to wiesz, z czym walczyć, nie?
A tak poza tym, to zostałam zdiagnozowana bez punkcji i biorę Tecfiderę - tabletki. Mój brat miał mniej jasną sytuację i miał punkcję, ale potem też trafił na Tec - coraz częściej proponowaną, zwłaszcza świeżo zdiagnozowanym.
Powodzenia z diagnostyką!
Czesc . Czyli bez punkcji jakie badania na 100% potwierdzily u ciebie S.M?
Hej Jola, ja miałam potencjały wywołane, komplet badań krwi na wszystkie autoimmunologiczne i inne choroby, poza tym rezonans przy pierwszym rzucie - PZNW (wykazał aktywne ognisko odpowiedzialne za zaburzenia widzenia), na tej podstawie postawiono mi diagnozę CIS. A 2 miesiace później miałam niedowład i zaburzenia czucia lewej nogi, kolejny rezonans, tym razem rdzenia, kolejne aktywne ognisko, co dało rozsianie w czasie i przestrzeni, resztę objawów miałam podręcznikową również. A potem miałam jeszcze 2 rzuty i rozmowę nt. skuteczności Tecfidery i może zmianę leku, ale to już inna historia. Od jakichś 5 miesięcy jestem jak nowa i mam spokój  Pracuję, by ten stan nie uległ zmianie
You are never too old to set a new goal or to dream a new dream...
Liczba postów: 5
Liczba wątków: 1
Dołączył: Cze 2017
Reputacja:
0
Czy po rozpoznaniu SM w szpitalu dostaje się jakieś zaświadczenie z diagnozą? Jak to formalnie wygląda?
Liczba postów: 3 965
Liczba wątków: 39
Dołączył: Lut 2017
Reputacja:
42
Ja dostałam tylko wypis i badania, zaświadczenie wypisała mi potem neurolog ale głównie po to że operacją którą musiałam mieć czekano do diagnozy, ale jak to jest gdzie indziej to pojęcia nie mam
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Liczba postów: 822
Liczba wątków: 191
Dołączył: Kwi 2016
Reputacja:
29
To co napisała hela jest raczej powszechną praktyką , tzn. informacja o diagnozie jest po prostu umieszczana w wypisie ze szpitala. Nie wypisuje się dodatkowych zaświadczeń, chyba że pacjent tego potrzebuje (w takiej sytuacji zazwyczaj lekarze bez problemu je wypisują).
Liczba postów: 1 048
Liczba wątków: 4
Dołączył: Paż 2016
Reputacja:
14
U mnie też tak było. Diagnoza była wpisana na wypisie ze szpitala. Nic więcej nie dostałam.
Liczba postów: 9
Liczba wątków: 0
Dołączył: Cze 2017
Reputacja:
0
15-06-2017, 12:34
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-06-2017, 12:35 przez Jola.)
(09-06-2017, 18:49)Brygida napisał(a): (09-06-2017, 18:04)baryla1969 napisał(a): Ja mam diagnoze bez robienia punkcji. Chociaz w razie czego kwit podpisalem, że sie na nią zgadzam. No ale na podstawie wszystkiego innego już nie było sensu jej robić. Także zawczasu nie myśl, że trzeba będzie.Swoją drogą to mimo swojej starości to takiego klucia też jakos sie boję, ale jakby trzeba było to bym przeżył. Mus to mus.
Ja tez mam diagnozę bez punkcji. Teraz już to nie jest konieczne do postawienia diagnozy.
Witam. Dkaczgo punkcja nie jest koneczna?
(09-06-2017, 18:04)baryla1969 napisał(a): Ja mam diagnoze bez robienia punkcji. Chociaz w razie czego kwit podpisalem, że sie na nią zgadzam. No ale na podstawie wszystkiego innego już nie było sensu jej robić. Także zawczasu nie myśl, że trzeba będzie.Swoją drogą to mimo swojej starości to takiego klucia też jakos sie boję, ale jakby trzeba było to bym przeżył. Mus to mus. Czesc . Oprocz rezonansu jaie inne badania miales?
Liczba postów: 3 965
Liczba wątków: 39
Dołączył: Lut 2017
Reputacja:
42
Bo nie wszyscy mamy prążki, zdiagnozować sm można bez tego wyniku
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Liczba postów: 271
Liczba wątków: 8
Dołączył: Cze 2016
Reputacja:
5
(15-06-2017, 12:34)Jola napisał(a): [quote pid='5659' dateline='1497024270']
Ja mam diagnoze bez robienia punkcji. Chociaz w razie czego kwit podpisalem, że sie na nią zgadzam. No ale na podstawie wszystkiego innego już nie było sensu jej robić. Także zawczasu nie myśl, że trzeba będzie.Swoją drogą to mimo swojej starości to takiego klucia też jakos sie boję, ale jakby trzeba było to bym przeżył. Mus to mus. Czesc . Oprocz rezonansu jaie inne badania miales?
[/quote]
A w zasadzie to żadnych innych specjalnych nie było. Badania typowo neurologiczne, czyli te wszystkie stukania, młotki itp. U mnie to wszystko w połaczeniu z widocznymi wtedy bardzo objawami dało wynik. Zresztą w samym rezonansie zmian od czorta było, zarówno we lbie jak i kręgosłupie.
Liczba postów: 30
Liczba wątków: 1
Dołączył: Sie 2017
Reputacja:
0
Dla wszystkich obawiających się punkcji - napisze z własnego doświadczenia jak było.
Naczytałam się przed zabiegiem różnych komentarzy i opinii. Realnie okazało się, że punkcję zrobią mi lekarze bez znieczulenia mimo, że w zgodzie był zapis o znieczuleniu miejscowym. Po rozmowie z lekarzem usłyszałam, że to niepotrzebne kłucie i tego nie stosują. Nie upierałam się zbytnio - zależało mi na badaniu.
Sam zabieg odbył się na sali szpitalnej, w moim własnym łóżku, obok innych pacjentów. Podano mi dożylnie "głupiego Jasia", który spowodował, że leżałam spokojnie i rozluźniłam się. Lekarz pobrał płyn za pierwszym razem i nie czułam kompletnie żadnego bólu. Wszystko trwało dosłownie moment. Po pobraniu leżałam na brzuchu 2 godziny po czym odwróciłam się na bok. Po około 4 godzinach wstałam do toalety i już zaczęłam funkcjonować normalnie. Nie miałam żadnych dolegliwości popunkcyjnych - nawet bólu głowy. Obok mnie miała ten sam zabieg druga pani - jej płyn udało się pobrać dopiero za 5 razem i też nie miała żadnych problemów.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że każdy przechodzi to inaczej, ale jeśli czytacie komentarze osób z dolegliwościami popunkcyjnymi to wiedzcie też, że wcale nie musi tak być zawsze i ja jestem tego przykładem.
|