Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Endometrioza
#1
Smutek 
Witam, 
Czy ktoras z pan tutaj po diagnozie SM choruje również na endometrioze ?
Odpowiedz
#2
Ja podobno miałam pcos. Pisze miałam bo co lekarz to inaczej mnie zdiagnozował bo nie spełniłam wszystkich kryteriów tej choroby ale nieregularny i bolesny okres od prawie zawsze mi towarzyszył
Odpowiedz
#3
(23-01-2025, 21:57)Lusia98 napisał(a): Ja podobno miałam pcos. Pisze miałam bo co lekarz to inaczej mnie zdiagnozował bo nie spełniłam wszystkich kryteriów tej choroby ale nieregularny i bolesny okres od prawie zawsze mi towarzyszył

Ja akurat mam regularny okres. Krwawienie zwyczajne. Bol nie jakiś tam nadzwyczajny. Ale od kilku miesiecy obserwuje bole kregoslupa promieniujace do nogi( wszystko to albo blisko owulacji albo w czasie menstruacji) A najgorsze ze od kilku miesiecy podczas okresu mam bole brzucha (jelit?) przy wyproznianiu. Wpisując te objawy w internet pierwsze co wychodzi w wynikach to endometrioza. Odkad przeczytalam ze majac chorobe autoimmunologiczna jak SM jest o wiele większe ryzyko zachorowania na inna chorobe autoimmunologiczna jak wlasnie endometrioza jestem przerazona. Najgorsze ze wszystko co bym nie wpisywala sprowadza mnie do endometriozy. Zastanawiam sie dlatego ile z was tutaj ma problem zmagania sie z obydwoma chorobami na raz. Bo przyznam ze powoli zaczynam tracic zmysly. Dodam ze miesiac temu bylam u ginekologa i na usg dopochwowym wszystko w normie. Ale to podstepna choroba , nie taka łatwa do zdiagnozowania... 
Do tego choruje na SM od 2 lat. Jeszcze nie do konca wiem czego sie spodziewac...moze w ten sposob u mnie objawia sie "nasza" choroba ? Nie wiem co o tym wszystkim myslec
Odpowiedz
#4
Ja endometriozy na pewno nie mam. Okresy zawsze miałam łagodne, trochę bólu w odcinku lędźwiowym kręgosłupa i trochę bólu brzucha, jakbym biegunkę miała. Ale od czasu diagnozy SM (2019) nic mi się w tym względzie nie zmieniło.
Słyszałam, że to podstępna choroba i ciężko zdiagnozować, ale można spróbować prywatnie znaleźć lekarza, który się w tym specjalizuje skoro bardzo Cię to niepokoi.
Ja ostatnio mam jakieś dolegliwości od żołądka. Gastroskopia nic szczególnego nie wykazała, więc też się zastanawiam czy to nie wina SM. Nie dziwię się, że i u Ciebie takie myśli się pojawiają. Myślę, że jednak nie ma co panikować. Może o tych bólach też warto wspomnieć neurologowi i jego zapytać, czy może być związek z SM.
Może i zwiększa się prawdopodobieństwo kolejnej choroby autoimmunologicznej, ale nie wydaje mi się, że to tak działa od razu. Ale to tylko moje przemyślenia. Oczko
Odpowiedz
#5
SM nie wyklucza niestety innych chorob (sama sie o tym przekonalam) wiec rozumiem Twoj niepokoj ... na pewno warto to dalej diagnozowac.

Z mojej strony tylko powiem, ze od ok. 2 lat w trakcie i przed okresem mam nasilenie objawow SM.
Odpowiedz
#6
Ja miałam okropne krwawienia, nawet po 3 miesiące ciągiem. Okazało się że to jakieś zaburzenia hormonalne. Dostałam zoely, potem qlaira. Obfite krwawienia odeszly. Ale wszystkie dolegliwości bólowe, zle samopoczucie itp. zostaly. Lekarz mówi że to dziwne. Niby nie powinno tak być, ale jest. Endometriozy niby nie mam, chociaż na wypisie ze szpitala sa jakieś małe ogniska. Jak się zapytałam lekarki o to, to stwierdziła, że pewnie coś pomylili w wypisie. Dalej nie wnikałam. Niby przetkali wtedy jajowody, ale ciąży i tak z tego nie było.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#7
Nie pamiętam czy najpierw była diagnoza endometrium czy sm, ale na pewno obie te dolegliwości były razem. A że dodatkowo mam skłonność do torbieli to była np. jedna w prawym jajniku, dwie w lewym, po miesiącu w ogóle ich nie było. A markery nowotworowe szalały. Moja Ginekolog zaproponowała mi leczenie nowo wprowadzanym lekiem na zasadzie królika doświadczalnego, zgodziłam się. Po 3 miesiącach endometrioza zmniejszyła się o połowę i mam spokój do dziś. Ale przyznam się, że nigdy nie powiązałabym tych dwóch rzeczy.
Odpowiedz
#8
Tez tego nie powiazalam. Bardzo chciałam mieć dziecko, a że nie było wtedy widać, ze mam sm to się tym nie chwaliłam. I robiłam wszystko, czego nie powinnam była robić. Nie żałuję, bo gdybym nie sprobowala, to bym nie wiedziała, że nic z tego nie będzie.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#9
Ja też na ostatniej wizycie ginekolog sugerowałam endometrioze ale wydaje mi się, że oni ja diagnozują dopiero jak już jest naprawdę źle.Od jakiegoś czasu okres mam w normie czyli taki, że go prawie wcale nie czuje w porównaniu z tym co bylo więc przestałam drążyć temat. U mnie dwójką dzieci na pokładzie więcej nie planujemy.. każda ciąża minęła książkowo. Niestety w wieku 16 lat jedyne co mi Pani ginekolog proponowała na moje dolegliwości to były tabsy antykoncepcyjne Smutny ... Dziś czytam coraz więcej artykułów o tym jak bardzo są szkodliwe. Niestety
Odpowiedz
#10
U mnie w ciągu roku od diagnozy SM zdiagnozowano też szereg innych chorób autoimmunologicznych, w tym endometriozę. Endometrioza dość szybko postępuje i musiałam już mieć operację.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości