(27-11-2017, 22:11)Kasia11 napisał(a): (27-11-2017, 20:30)klaudia26 napisał(a): Witaj Kasiu
z sm można normalnie żyć wiec nie przejmuj się aż tak bardzo. Poza tym nie masz jeszcze diagnozy wiec czekaj spokojnie na wyniki. Może to wcale nie będzie sm. Tak jak pisała hela sm wygląda u każdego inaczej wiec nikt ci nie odpowie co jaki czas pojawiają się rzuty... jeśli chodzi o wizytę u neurologa to na pewno po powrocie ci się przyda wiec warto po skierowanie iść. Na rezonans skierowanie da ci w razie potrzeby neurolog.
A czy w moim przypadku liczy sie czas? Czy powinnam sie spieszyc z wizyta u lekarza? Czy moge to zrobic za pare tyg. Kiedy wroce ?
powiedzcie czy na neurologa po skierowaniu od rodzinnego trzeba dlugo?nigdy nie bylam u specjalisty
Moze Ktos powiedziec cos wiecej o rzutach ? Mozna sie ich jakos spodziewac?przewidziec?
Jak dlugo trwaja?czy gdy przejda wraca sie do normalnej sprawnosci?bardzo sie cierpi ?
I co oznaczaja krazki w plynie ? Znacza one ze sie choruje na MS w danym momencie?czy moze mowia ze kiedys w przeszlosci byl rzut,ktorego sie nie zauwazylo?
Myslicie ,ze mozna miec jakies objawy bez widocznych zmian w Ukl. Nerwowym ?
Pewnie niektore z pytan sa bez sensu, z gory przepraszam.
Koniecznie zbierz dokumentację medyczną - po powrocie do Polski, przy włączeniu do programu lekowego musisz mieć udokumentowany jeden rzut. To bardzo ważne, bo jeśli to SM, a nie będzie udokumentowanego potwierdzenia rzutu, możesz nie zostać włączona do programu lekowego do następnego rzutu.
Czas jest ważny, ale kilka tygodni to nie jest dramat. Umawiając się do neurologa celuj w przyszpitalne poradnie SM, nie zawadzi też skontaktować się z kierownikiem programu lekowego w danej poradni. Nie ma rejonizacji przy włączeniu do programu, więc dobrze jest znaleźć szpital, w którym kolejka jest najkrótsza.
Nie da się przewidzieć rzutu. Są czynniki które są podejrzewane o zwiększenie szansy ich wystąpienia (stres, choroba, przegrzanie, zmęczenie), ale nie ma reguły. Czy bardzo się cierpi... no nie wiem, to są dolegliwości upierdliwe. Oczywiście przy bólu związanym z zapaleniem nerwu wzrokowego - cierpi się, to już wiesz. Ja miałam rzut związany z podwójnym widzeniem i po prostu było mi z tym niewygodnie, nie nazwałabym tego cierpieniem. Rzuty mogą być różne - zawroty głowy, zaburzenia równowagi, mrowienia, zaburzenia czucia... no to wszystko jest upierdliwe.
Każdy reaguje na leczenie inaczej. Niektórzy szybko wracają do pełnej sprawności sprzed rzutu, innym zostają "ślady".
Z tymi prążkami oligoklonalnymi sprawa jest trochę niejasna. Ogólnie to, że są oznacza że w płynie mózgowo-rdzeniowym są obecne przeciwciała IgG czyli toczy się tam jakaś aktywność układu immunologicznego. Prążki występują u większości chorych na SM i jest to ważne narzędzie diagnostyczne, ale nie u wszystkich. Prążki mogą występować też przy innych chorobach niż SM, więc zawsze jest potrzebna diagnostyka różnicowa.
Pytasz czy możliwe są objawy bez zmian widocznych w mózgu - pewnie tak, dla innych chorób. W SM raczej jest odwrotnie - masz zmiany w rezonansie, a brak objawów (mój przypadek). Z resztą lekarz opowiadał mi o pacjencie który miał ponad 100 zmian i jedyne co mu doskwierało to opadający kącik ust. A może być tak jak u Ciebie, że jedna mała zmiana daje objawy.
Jeżeli zostanie potwierdzone u Ciebie SM, to pewnie lekarz sam Ci powie, że masz szczęście, że tak wcześnie wykryte. Masz jedną małą zmianę (u mnie było chyba z 10 na początek w tym jedna pokaźna), komplet badań, włączenie leczenia na tak wczesnym etapie daje Ci gigantyczną przewagę nad chorobą, a przypadki zaczynające się do problemów ze wzrokiem są uważane za łagodniejsze i lepiej rokujące. Głowa do góry. Jeśli masz jakiekolwiek jeszcze pytania - pytaj. Nie ma głupich pytań.