03-06-2016, 09:26
Witam zdiagnozowano mnie w 2013r. ale z tego co sobie przypominam to pierwsze objawy miałam w 2008r. Także już troszkę choruje, czuje po sobie postęp choroby. Biorę Avonex bez żadnych efektów. Ale nie poddaję się mam dla kogo walczyć. Synek 4 letni i kochający mąż nie pozwalają mi się załamać, choć nie ukrywam, że gdy nie mam siły chodzić(np. gdy jest upał) płacze po kątach gdy nie widzą, żeby ich nie martwić. Pozdrawiam wszystkich papa

