(18-02-2018, 12:36)Monika napisał(a): Depresja jest (może być) skutkiem ubocznym leczenie interferonem. Dość częstym, niestety.
Teoretycznie przy wystąpieniu uciążliwych skutków ubocznych można zmienić leczenie niezależnie od tego ile trwa (nawet jeśli nie minął rok). I niektórzy neurolodzy faktycznie to robią, inni starają się najpierw próbować leczyć objawowo skutki uboczne. W przypadku gdy jest to depresja - zalecają konsultację psychiatryczną i leczenie farmakologiczne. A przynajmniej podjęcie takiej próby. Zwłaszcza jeśli poza tym leczenie (w tym przypadku interferonem, ale to dotyczy wszystkich leków) u danej osoby jest skuteczne, a wiadomo - priorytetem jest spowolnienie SM. Nigdy nie wiadomo czy inny lek będzie równie dobrze działał na danego pacjenta. W przypadku leczenia trwającego krócej niż rok - trudno ocenić skuteczność leczenia (chyba, że kolejne rzuty ewidentnie pokazują brak skuteczności). Dlatego wielu lekarzy stara się poczekać z decyzją chociaż do pierwszego kontrolnego rezonansu.
Niezależnie od tego, co zaleci neurolog - wydaje mi się, że warto żebyś skonsultowała się z psychiatrą.
Dziekuje. Ja sie boje bo pewnie da prochy. Ja obecnie jestem na L4. Maz pracuje do pozna , do bardzo poznych godzin. Co sie przeklada na wyzsze zarobki. Mi znow zaraz sie konczy umowa i nie bedzie przedluzana.Boje sie ze bede musiala brac antydepresanty i bede zamulona. Wychowujemy 5 letniego autystyka i popoludniami tylko ja sie nim opiekuje. Mam na mysli jak odbiore go z przedszkola.Nie mozemy liczyc na babcie, ciocie itp. Stad moje obawy o leczenie u psychiatry. Juz dostalam leki na sen po ktorych nastepnego dnia nie kontaktowalam. Dopiero neurolog dobral mi takie zeby spac ale nie zaluczyc zgonu po leku i zeby jie oslabialy antykoncepcji hormonalnej. Nie mialam do tej pory rzutu. Rezonans to tak sierpień-wrzesien
troche sie zmartwilam. Z jednej strony nie chce zmieniac Betaferonu bo juz wiem jak sie czuje po iniekcjach. Z drugiej w ulotce jest napisane zeby odstawic jak pojawi sie depresja. Nie podejme sie leczenia antydepresantami. Bo ja z natury jestem pogodna osobom. Ok odkad postawili mi diagnoze mialam kilka gorszych dni. Ale to chyba normalne. Nawet zdrowe osoby maja gorsze dni. Mam strasznie mieszane uczucia.

