05-06-2016, 19:05
To był zimny prysznic dla mnie, ale jakoś to przeżyłam. Mam umowę na stałe, nie mam odwagi zmieniać teraz pracy, boję się żebym nie znalazła. Różnie ludzie reagują na osoby z niepełnosprawnością niestety. A pracodawcy powiedziałam, że to co właśnie robi to dyskryminacja osób niepełnosprawnych i czy jest tego świadomy.Teraz jest tak wychodzę godzinę wcześniej. przez parę dni mówiłam dowidzenia ale ze względu na brak odpowiedzi (czyt. akceptacji) przestałam mówić. Zauważyłam, że szef wykorzystuje różne sytuację, aby mi dopiec...masakra jakaś. Nie dość że dopadło mnie to świństwo, pokrzyżowało moje życiowe plany, zdołował mnie brak dostępu do leczenia, nie wspominając o psychologu, którego chyba zaczynam potrzebowac to jeszcze w pracy dokładają.

