03-03-2018, 16:13
Punkcję wspominam jako coś okropnego... Jednego dnia wkłuwali się 5 razy i nie mogli pobrać płynu, już dali mi spokój i następnego dnia pobrali płyn za 3 razem. Leżałam bardzo długo, ale pozwolili mi wstać do toalety. Przez to przez 2 tygodnie byłam wyłączona z życia. Nie mogłam ani przez chwilę nawet podnieść głowy, bo tak bardzo bolało, brałam Ketonal kilka razy dziennie i dzięki temu mogłam chociaż wstać do toalety. Kolejną punkcję miałam po miesiącu, bo okazało się, że czegoś nie pobrali. Za pierwszym razem igła nie taka, za drugim krew się dostała i za trzecim razem było ok. Ból przy samej punkcji odczuwałam, ale był do wytrzymania. Nie wstawałam całą dobę, ale i tak miałam zespół popunkcyjny, ale chociaż z delikatnie lżejszym przebiegiem, bo zostawili mnie na kilka dni w szpitalu i podawali środki przeciwbólowe w kroplówce. Kolejny tydzień w domu także z dużymi bólami głowy.
Mam nadzieję, że jestem rzadkim przypadkiem w tej kwestii i chociaż inni nie muszą przechodzić przez takie coś. Trzymam kciuki żeby u Ciebie punkcja przebiegła jak najłagodniej
Mam nadzieję, że jestem rzadkim przypadkiem w tej kwestii i chociaż inni nie muszą przechodzić przez takie coś. Trzymam kciuki żeby u Ciebie punkcja przebiegła jak najłagodniej

