04-03-2018, 07:52
Już jest w miarę. Ja mam ogólnie problem z chodzeniem. Te same odległości stają się coraz dłuższe. W domu obijam się o wszystko, co się da. W zeszłym roku, w czerwcu tak chciałam szybko przeleciec z kuchni do pokoju, że skończyło się wielką gleba, bnezdechem i poobijaniem i tygodniowym zwolnieniem i w sumie od tego czasu zaczęły się problemy. Chodzę jak pijana, lekarka nie dopuściła mnie do pracy, zus wysłał na roczne świadczenie i czuję się coraz słabiej. Prawdopodobnie zaczynam wchodzić w fazę wtórne postępująca. Tak mi powiedział lekarz z programu.

