08-06-2016, 13:44
Dzięki Morti. Tabletki działają, od kilku dni śpię w nocy. A w zasadzie padam po nich niemal jak martwa. Nie budzę się ani razu w nocy. Ale po okresach bezsenności - naprawdę są jak wybawienie. Co prawda to rozwiązanie czasowe, ale lekarz mówi, że zaraz podstawowe leki antydepresyjne zaczną działać i przestanę mieć problemy ze snem. Albo przypisze mi coś słabszego na stałe.
Sen to wspaniałe lekarstwo. Albo inaczej - jego brak zabija, wykańcza, wpędza w czarną rozpacz.
Sen to wspaniałe lekarstwo. Albo inaczej - jego brak zabija, wykańcza, wpędza w czarną rozpacz.

