08-06-2016, 20:15
Czy ktoś z was pomimo SM zdecydował się na dzieci? Jak sobie radzicie, zwłaszcza jeśli to są małe dzieci?
Ja mam dwójkę małych dzieci, 3 lata i 1,5 roku i łączenie wychowywania ich z moją chorobą jest ciężką sprawą. Sama często źle się czuję ale tu nie można wziąć wolnego, dziecko nie poczeka aż poczuję się lepiej. Mimo zmęczenia trzeba się podnieść i zająć dziećmi. Nie pracuję, właśnie kończę studia i myślałam o podjęciu pracy, bo starsza córka od września idzie do przedszkola ale przeraża mnie wizja pracy, zajmowania się dziećmi domem i sobą.
Ze strony męża zero pomocy. 8 godzin w pracy, wraca na obiad i dalej idzie coś robić, w domu pojawia się kiedy dzieci już zasypiają albo śpią. Każda prośba o pomoc kończy się wyrzutami "bo ty siedzisz w domu i nic nie robisz". A ja zwyczajnie już nie mam siły. Teraz te upały dodatkowo mnie wykańczają.
Nie wiem jak długo to wytrzymam. A w lipcu obrona pracy magisterskiej.
Ja mam dwójkę małych dzieci, 3 lata i 1,5 roku i łączenie wychowywania ich z moją chorobą jest ciężką sprawą. Sama często źle się czuję ale tu nie można wziąć wolnego, dziecko nie poczeka aż poczuję się lepiej. Mimo zmęczenia trzeba się podnieść i zająć dziećmi. Nie pracuję, właśnie kończę studia i myślałam o podjęciu pracy, bo starsza córka od września idzie do przedszkola ale przeraża mnie wizja pracy, zajmowania się dziećmi domem i sobą.
Ze strony męża zero pomocy. 8 godzin w pracy, wraca na obiad i dalej idzie coś robić, w domu pojawia się kiedy dzieci już zasypiają albo śpią. Każda prośba o pomoc kończy się wyrzutami "bo ty siedzisz w domu i nic nie robisz". A ja zwyczajnie już nie mam siły. Teraz te upały dodatkowo mnie wykańczają.
Nie wiem jak długo to wytrzymam. A w lipcu obrona pracy magisterskiej.

