09-06-2016, 12:05
Rozumiem cię doskonale. Ja mam jedno dziecko ale na szczęście już chodzi do przedszkola i wtedy mogę sobie posprzątać i ugotować obiad jak jestem sama. Jak był mniejszy to było ciężko, ciągłe siedzenie na dworze nawet gdy było gorąco, ale musiałam bo to że ja jestem chora nie oznacza, że dziecko ma być zamknięte w czterech ścianach, bywało ciężko siedziałam na ławce i spoglądałam na małego jak się bawi, bo nie miałam siły iść na spacer. Ale staram się być jak najlepszą matką i nie ograniczać w niczym dziecka.
A co do męża to jak to z "chłopami" jest ciężko. Bo wróci z pracy i idzie coś grzebać wróci na kolacje i spać, ale nie mogę za dużo narzekać ponieważ gdy widzi że mam gorszy dzień to oczywiście weźmie dziecko na dwór, potem nakarmi i wykąpie, na koniec zrobi mi masaż i jakoś to u nas bywa.
Porozmawiaj z mężem powiedz, że czasami po prostu nie masz na nic siły. Siedzenie w domu to też praca, a tym bardziej przy dwójce dzieci. 24h/dobę. Cały czas jest zajęcie.
A powiedz mi "estel39" czy zaszłaś w ciąże po diagnozie czy jeszcze nie wiedziałaś że jesteś chora? Bo ja dowiedziałam się o chorobie gdy mały miał chyba 8 m-cy. Nie ukrywam, że chciałabym 2 dziecko ale tyle się naczytałam, że po ciąży może się pogorszyć, a ja i tak już coraz słabiej chodzę. Nie wiem czy dałabym radę je wychować.
A co do męża to jak to z "chłopami" jest ciężko. Bo wróci z pracy i idzie coś grzebać wróci na kolacje i spać, ale nie mogę za dużo narzekać ponieważ gdy widzi że mam gorszy dzień to oczywiście weźmie dziecko na dwór, potem nakarmi i wykąpie, na koniec zrobi mi masaż i jakoś to u nas bywa.
Porozmawiaj z mężem powiedz, że czasami po prostu nie masz na nic siły. Siedzenie w domu to też praca, a tym bardziej przy dwójce dzieci. 24h/dobę. Cały czas jest zajęcie.
A powiedz mi "estel39" czy zaszłaś w ciąże po diagnozie czy jeszcze nie wiedziałaś że jesteś chora? Bo ja dowiedziałam się o chorobie gdy mały miał chyba 8 m-cy. Nie ukrywam, że chciałabym 2 dziecko ale tyle się naczytałam, że po ciąży może się pogorszyć, a ja i tak już coraz słabiej chodzę. Nie wiem czy dałabym radę je wychować.

