22-03-2018, 16:12
Veoo92
Musisz zapytać się lekarza. Na intuicję wydaje się, że można pić alkohol pomiędzy kroplówkami. Ja piłam nawet podczas kuracji Mitoksantronem, tylko oczywiście nie do ok. 2 tygodni po kroplówce. Ale to inny lek, inna osoba i inna sytuacja. Zapytaj się lekarza.
Mrówka
Życie z SM jest wystarczająco ciężkie i nie trzeba go sobie dodatkowo obrzydzać całkowitą alkoholową abstynencją. Picie wina, zwłaszcza w jakiejś Hiszpanii czy Portugalii, to zaś czysta radość życia. Musiałabym mieć jakiś NAPRAWDĘ dobry powód, żeby się jej pozbawić. SM takim powodem nie jest. Żaden lekarz nie wspominał mi, że należy alkohol całkowicie odstawić. A gdyby wspomniał, to pewnie bym poprosiła o źródła, w których takie wskazanie jest uzasadnione
Pewnie, że zawsze dokonujemy rachunku zysków i strat; dla mnie radość z wina jest wielką korzyścią, a straty na pewno jakieś są, ale nie przewyższają korzyści. Jak mówi mój kolega: alkohol zabija powoli... a mnie się tam nie spieszy
Musisz zapytać się lekarza. Na intuicję wydaje się, że można pić alkohol pomiędzy kroplówkami. Ja piłam nawet podczas kuracji Mitoksantronem, tylko oczywiście nie do ok. 2 tygodni po kroplówce. Ale to inny lek, inna osoba i inna sytuacja. Zapytaj się lekarza.
Mrówka
Życie z SM jest wystarczająco ciężkie i nie trzeba go sobie dodatkowo obrzydzać całkowitą alkoholową abstynencją. Picie wina, zwłaszcza w jakiejś Hiszpanii czy Portugalii, to zaś czysta radość życia. Musiałabym mieć jakiś NAPRAWDĘ dobry powód, żeby się jej pozbawić. SM takim powodem nie jest. Żaden lekarz nie wspominał mi, że należy alkohol całkowicie odstawić. A gdyby wspomniał, to pewnie bym poprosiła o źródła, w których takie wskazanie jest uzasadnione
Pewnie, że zawsze dokonujemy rachunku zysków i strat; dla mnie radość z wina jest wielką korzyścią, a straty na pewno jakieś są, ale nie przewyższają korzyści. Jak mówi mój kolega: alkohol zabija powoli... a mnie się tam nie spieszy

