22-03-2018, 17:55
Wiecie co jest najgorsze w tych naszych rozmowach o lekach? Nastawienie nowo zdiagnozowanej osoby ktora nie ma wyboru leku. Ze mna tak bylo. Od razu dostalam Betaferon. Zaczelam czytac opinie na forum i sie poplakalam ze biore jakis stary lek a ludzie maja wybor leczenia. Ja rozumiem ze sobie gadamy i opowiadamy co kto uslyszal itd ale szczerze. Zazdroszcze jednego! Mozliwosci wyboru leczenia. Ja nie wiem czy Betaferon mi pomaga czy to bedzie ten moj lek czy zostanie zmieniony. Wiem ze zle znosze leczenie ale wiem tez zawsze moglo byc gorzej. Ja znow jak czytam o waszych skutkach ubocznych przy Tecfiderze to zastanawiam sie dlaczego tak wiekszosc zle wypowiada sie o Betaferonie. To nie jest tak ze Tecfidera jest super dobrze tolerowana. Niby wieksza skutecznosc ale sporo osob pisalao ze ma rzuty i to konkretne. Nie pamietam tylko czy ty na forum czy na grupie sm na fb. Zmierzam do tego tylko ze zazdroszcze osobom ktore mialy wybor leczenia. Ale pamietajmy ze kazdy lek ma w chusteczke skutkow ubocznych i sa osoby ktore tez bardzo zle znosza Tecfidere. Ja nie chce w swoim wywodzie nikogo przekonywac ze Betaferon jest super a Tecfidera beeee. Jedynie jakos boli mnie to ze w PL jest tak ze jeden szpital daje wybor inny nie a jeszcze inny ma dlugi czas oczekiwania na przyjecie do programu i podjecie leczenia. Wiec ja sie ciesze ze mam mozliwosc leczenia w ogole. Zobaczymy w sierpniu co dalej bedzie u mnie. Buziaki kochane Smki

