24-03-2018, 16:45
Może to wynika z mojego krótkiego stażu i dobrej formy (u Nataszy chyba jest tak samo
), ale ja z kolei aż tak bardzo wyjazdów się nie boję. Pracuję naukowo i często mam jakieś dłuższe i krótsze zagraniczne wyjazdy. Zawsze dbam o ubezpieczenie i na wszelki wypadek mam przetłumaczoną historię choroby, ale postępowanie w przypadku rzutu jest wszedzie takie samo - sterydy - więc raczej się nie obawiam, że lekarze nie będą wiedzieli jak mi pomóc. Poważniej niż stres związany z ewentualnym rzutem w delegacji potraktowałabym Twoje zmęczenie i kręgosłup.
p.s
Europejska Karta Ubezpieczeń osobie zatrudnionej czyli posiadającej ubezpieczenie jest wydawana na pół roku, nie trzeba jej każdorazowo wyrabiać.
), ale ja z kolei aż tak bardzo wyjazdów się nie boję. Pracuję naukowo i często mam jakieś dłuższe i krótsze zagraniczne wyjazdy. Zawsze dbam o ubezpieczenie i na wszelki wypadek mam przetłumaczoną historię choroby, ale postępowanie w przypadku rzutu jest wszedzie takie samo - sterydy - więc raczej się nie obawiam, że lekarze nie będą wiedzieli jak mi pomóc. Poważniej niż stres związany z ewentualnym rzutem w delegacji potraktowałabym Twoje zmęczenie i kręgosłup. p.s
Europejska Karta Ubezpieczeń osobie zatrudnionej czyli posiadającej ubezpieczenie jest wydawana na pół roku, nie trzeba jej każdorazowo wyrabiać.

