10-06-2016, 20:39
Początek jaki jak u mnie. Też wydawało mi się, że tak ładnie sobie wszystko poukładałam, że nikt ani nic mi tego nie zepsuje... aż pojawiło się SM.
Ważne, że masz męża, rodzinę i zdrowe podejście do choroby. Tak jak napisałaś, trzeba żyć. Zakumplować się z SM na tyle, na ile się da, trzymać je w ryzach, nie pozwalać się za bardzo panoszyć w życiu.
Trzymaj się Blanka, pozdrawiam Cię serdecznie!
Ważne, że masz męża, rodzinę i zdrowe podejście do choroby. Tak jak napisałaś, trzeba żyć. Zakumplować się z SM na tyle, na ile się da, trzymać je w ryzach, nie pozwalać się za bardzo panoszyć w życiu.
Trzymaj się Blanka, pozdrawiam Cię serdecznie!

