24-04-2018, 20:53
A tak a propos dyskusji na temat głębokości wkłucia.....czy zdarzyły się Wam kiedykolwiek objawy uboczne po Copaxone polegające na gwałtownym rozszerzeniu naczyń krwionośnych i ostrym zaczerwienieniem twarzy, kołataniu serca, uporczywym swędzeniu (pokrzywka), wysokim ciśnieniu, wymiotami i biegunce jednocześnie - że nie wiadomo w którą stronę biec, które zgodnie z ulotką dołączoną do leku powinny mijać w przeciągu 30 min.? Cała akcja może i trwa ok pól godziny, jednak w tym czasie potrafi wywrócić człowieka na lewą stronę. Mi takie akcje ostatnio pojawiają się nad wyraz często (ok. raz w tyg.) i zaczynam mieć serdecznie dość Copaxonu. Lekarze uważają, że takie "złote strzały" zdarzają się, jeśli podczas robienia zastrzyku wkłuję się w naczynie krwionośne. Cz ktoś jeszcze to przeżył? Jak sobie z tym radzicie?

