Mój organizm co jakiś czas sam "odrzuca" niektóre pokarmy, ba, i to trafnie!
Teraz już niedobrze mi się robi na sam widok sklepowych wędlin i żółtego sera, coraz rzadziej mam ochotę na mięso, chleba praktycznie nie jadam, soków nie pijam, króluje woda mineralna... Coraz rzadziej zdarzają mi się "grzeszki" żywieniowe... Ale może to tak już podświadomie pod kątem żywienia mego dziecka, za chwilę będzie już jadał to, co rodzice, więc trzeba spiąć pośladki i dawać dobry przykład
Najgorzej jeszcze z cukrem i słodzeniem herbaty i kawy, ale pracuję nad tym
Teraz już niedobrze mi się robi na sam widok sklepowych wędlin i żółtego sera, coraz rzadziej mam ochotę na mięso, chleba praktycznie nie jadam, soków nie pijam, króluje woda mineralna... Coraz rzadziej zdarzają mi się "grzeszki" żywieniowe... Ale może to tak już podświadomie pod kątem żywienia mego dziecka, za chwilę będzie już jadał to, co rodzice, więc trzeba spiąć pośladki i dawać dobry przykład
Najgorzej jeszcze z cukrem i słodzeniem herbaty i kawy, ale pracuję nad tym

