(10-05-2018, 20:08)belanna napisał(a): Witaj magicznaCzesc Belanna!!!
No proszę, a ja właśnie wczoraj dowiedziałam się, że ze względu na złe wyniki rezonansu zmieniają mi lek z Copaxonu na Aubagio właśnie. Pierwszą tabletkę mam wziąć w piątek. Trochę się boję nowego leku. Napisz, proszę, jak się czujesz po tym tygodniu stosowania.
Aubagio to lek dopiero od roku dostępny w Polsce. To są tabletki, nie zastrzyki, do stosowania jedna dziennie. Mało kto to stosuje, szukałam w necie jakichś relacji stosujących, ale informacje są bardzo skąpe. Czuję się jak królik doświadczalny.

Przepraszam za opoznienie z odpisywaniu.
Minal tydz odkad stosuje Aubagio i czuje sie juz lepiej. Tylko zbiegla mi sie choroba gornych drog oddechowych z rozpoczeciem leczenia i mialam objawy, o ktorych zaraz opisze. Do neurologa dzwonilam po pierwszej tbl, gdy wlasnie zaczynala mi sie choroba i mialam powieksone miglady i powiedzial, ze to nie od tego...
wiec skoro opcja nr 1, czyli lek odpada, to albo zlapalam cos u lekarza bedac z dzieckiem albo przeziebilam sie totalnie od klimy w samochodzie i taki zbieg okolicznosci.
Po wizycie u internisty leczylam sie antybiotykiem przez 6 dni i 5 zaczelam zdrowiec.
A wiec objawy:
- powiekszone migdaly
- codziennie raz lub dwa temp do 38,4
- katar totalny
- oslabienie
- potrojna opryszczka (2x usta + nos :/)
- zlosc (delikatnie mowiac) na caly swiat
Dzis bylam na wizycie kontrolnej i zyje

A Ty jak?
Pozdrawiam
(11-05-2018, 12:43)klaudia26 napisał(a): Witaj na forumrzeczywiście chyba niewiele osób na razie ten lek stosuje. Oby służył ci jak najlepiej
Dziękuję

(14-05-2018, 09:00)Joanna napisał(a): Cześć MagicznaPowodzenia i trzymam kciuki za leczenie tym lekiem. W wątku, do którego podał link konkon, prosze podziel się Twoimi wrażeniami podczas leczenia. Z racji tego, że lek jest od niedawna refundowany, to wszelkie informacje o nim i jego ewentualnych skutkach ubocznych przyda się wielu osobom. A wiadomo, że strach ma wielkie oczy tym bardziej przed nieznanym.
Czesc

Oczywiscie, bede pisac.
A strach..... oj tak, ma wielkie. I choc doskonale wiem, ze leki sa od LECZENIA to rowniez i ja sie ich balam. Poki co zyje

(10-05-2018, 20:39)konkon napisał(a):Na szczescie mam cudowne dziecko(10-05-2018, 20:08)belanna napisał(a): Witaj magiczna
No proszę, a ja właśnie wczoraj dowiedziałam się, że ze względu na złe wyniki rezonansu zmieniają mi lek z Copaxonu na Aubagio właśnie. Pierwszą tabletkę mam wziąć w piątek. Trochę się boję nowego leku. Napisz, proszę, jak się czujesz po tym tygodniu stosowania.
Aubagio to lek dopiero od roku dostępny w Polsce. To są tabletki, nie zastrzyki, do stosowania jedna dziennie. Mało kto to stosuje, szukałam w necie jakichś relacji stosujących, ale informacje są bardzo skąpe. Czuję się jak królik doświadczalny.
Odnosnie Aubagio moja Zona nie ma zastrzezen co do samego przebiegu stosowania go. Tabletki male i powlekane wypisane na kazdy dzien tygodnia, zmiany na rezonansie sie pojawialy ale nie bylo zadnych rzutow. NAJWOEKSZYM skutkiem ubocznym jest wyplukanie leku z organizmu, trwa to DWA lata i przez ten okres sa bardzo duze utrudnienia z zajsciem w ciaze (tak bylo w naszym przypadku), mimo ze lekare przepisywal srodki wspomagajace wyplukanie leku to i tak trwalo to ok dwa lata, tak wiec jesli ktos musli o potomstwie to nie jest dobry lek

