01-06-2018, 19:46
(01-06-2018, 14:55)Akinom napisał(a): Ja przez mniej więcepoj 16 lat żyłem normalnie, można powiedzieeać, bez SM. Dwa rzuty w 98 i w z 99 roku i koniec. Normalne życie, normalne chodzenie. 20 lat temu nie było mowy o leczeniu. Solumedrol i po krzyku. Nic się nie działo to i do lekarza za bardzo nie chodziłam.3 lata temu dostałam jelitowki i machina SM ruszyła. Zaczęły się problemy z chodzeniem, z czuciem. I trafiłam najpierw do poradni SM, potem do programu, na który jest tak na prawdę za późno.
A to podstępne cholerstwo

A nie myślałaś, żeby zawalczyć o leczenie bardziej z "grubej rury"? W pierwszej linii jeszcze jest Alemtuzumab dedykowany agresywnym postaciom choroby, w drugiej Mitoksantron, który wiele osób solidnie postawił na nogi (dosłownie i w przenośni). Z tego co piszesz, nie ma na co czekać :/

