05-06-2018, 20:16
(05-06-2018, 17:47)Miriam napisał(a): Na Twoim miejscu nie rezygnowałabym z leczenia przed zajściem w ciążę. Bo zajść można w pierwszym cyklu, a można (jak moi znajomi) starać się przez pięć lat i nic. I co wtedy? Ja biorę tecfiderę (której nie jest dopuszczona do stosowania w ciąży) i mgliste plany prokreacyjne, ale podjęłam już decyzję, że przerwę stosowanie leku dopiero, kiedy zajdę w ciążę. Gdybym brała copaxone, możliwe, że brałabym go przez całą ciążę.
Ja się z mężem nie staram o drugiego bobasa. Ale myślę podobnie jak ty. Nie wiadomo kiedy by doszło do zapłodnienia. My sie sporo staraliśmy o drugiego szkraba, nie wyszło. Nie warto rezygnować z leczenia zanim się nie zajdzie w ciąże. Takie jest moje zdanie.

