08-07-2018, 13:22
(07-07-2018, 15:23)H.klysz@o2.pl napisał(a): Generalnie, to jest dobra wiadomość.Eh, to trochę jakbym czytała o sobie. Niby w szpitalu po mri stwierdzono SM, neurolog powiedział mi, że są nikłe szanse, ze to coś innego. W dokumentacji medycznej wyczytałam, że w mri wyszly liczne zmiany demielizacyjne, ale niecharakterystyczne i w nietypowej lokalizacji dla SM. Czekam na wyniki z prążków. A objawy-pomimo 5 dniowego leczenia solu medrolem- się utrzymuja. Mrowienie, rąk, stóp, drętwienia, słabość mięśni, bóle mięśniowe, zmęczenie.
Bezprazkowe SMy zgodnie z badaniami są łagodniejsze.
Brak czy obecność prążków o niczym nie przesadza (czyni SM mniej prawdopodobnym, ale nie wykluczalnym, szczególnie jeżeli nie masz zdiagnozowanego niczego innego
), ale w najbliższym czasie raczej oddala cię od diagnozy (szczególnie w świetle niezmieniającym się rezonansow), raczej będziesz „pod stała obserwacja”
(07-07-2018, 13:55)Kosmos88 napisał(a): Nie ma prążków. Wszystkie parametry płyu w normie.
I cóż tu myśleć? Lekarz prowadzący, że to bardzo dobra wiadomość. Lekarz rodzinny: natychmiast do kierownika oddziału na prywatną wizytę, niech jeszcze raz, to zobaczy ( bo nie wiadomo czy na pewno widział :p) i dalej to sm i sm i sm. Kiedyś oszaleję.
Milego dnia.

