10-07-2018, 08:43
A ja zaczynam myśleć, że chyba lepiej, jak człowiek zostanie sam, bo nie wmawia mu się że udaje, że źle chodzi z lenistwa, nie ponzwala się mu na gorsze samopoczucie, ciągle słyszy, jak mogłoby być pięknie i że to jego wina, że nie jest, bo nie chce mu się daleko chodzić. Ja się coraz częściej zaczynam zastanawiać nad rozwodem. Tak serio. Po sobotniej scenie na zakupach mam dość. Usłyszałam, że zamiast zająć się dzieckiem, to posadzilam tylek nie wiem na siedzeniu i jestem zadowolona z życia a ja po oprostu nie miałam siły chodzić. Serio nie bawią mnie długie zakupy. I coraz częściej czuję, że jestem balastem, który tylko wszystko psuje, bo nic nie może.

