07-07-2016, 22:00
Ja jestem w trakcie leczenia w Katowicach. Przeszłam juz separację komórek macierzystych i lada dzień wracam na dalszą część programu - tj. przeszczep. Przede wszystkim - ci oznacza zbyt duże ryzyko? Dla mnie zbyt dużym ryzykiem jest oczekiwanie na dalszy rzut choroby, który może spowodować niepełnosprawność. Co do procedury, to po przeszczepie odporność powraca! To nie jest sprawa nieodwracalna. Trzeba uważać na siebie przez ok 2 miesiące po przeszczepie, ale potem wraca wszystko do normy. Ponadto, przeszczep w naszym przypadku, tj. osób nieobciazonych chorobą nowotworową jest bezpieczny. Jest to przeszczep autologiczny, nie allogeniczny-odpada ryzyko odrzucenia przeszczepu. Ryzyko śmierci wynosi poniżej 0,5% (w skali swiata). Minus jaki dostrzegam, to po procedurze raczej nie można mieć już dzieci. Chemia w większości przypadków prowadzi do zaburzeń w tym zakresie :/ Ale nie zawsze
Jeśli macie jakieś pytania, to spróbuję odpowiedzieć. A najlepiej dzwoncie do źródła do Katowic - koordynatorzy ds przeszczepów odpowiedzą na wiele pytań. Warto też umówić się na kwalifikację i u lekarzy o wszystko dopytac [WHITE SMILING FACE]
Wysłane z mojego SM-A300FU przy użyciu Tapatalka
Jeśli macie jakieś pytania, to spróbuję odpowiedzieć. A najlepiej dzwoncie do źródła do Katowic - koordynatorzy ds przeszczepów odpowiedzą na wiele pytań. Warto też umówić się na kwalifikację i u lekarzy o wszystko dopytac [WHITE SMILING FACE]Wysłane z mojego SM-A300FU przy użyciu Tapatalka

