12-07-2018, 18:24
Witaj, fajnie że odważyłaś się to z siebie wyrzucić. Napiszę tylko jak ja podchodzę do choroby. Cieszę się że dzisiaj jest dobrze, nie myślę o dalekiej przyszłości, bo przecież nikt z nas nie jest w stanie jej przewidzieć więc po co martwić się czymś co się jeszcze nie wydarzyło i może nigdy nie wydarzy. Tracisz tylko na to czas i energię, zdecydowanie lepiej wykorzystać ją na cieszenie się teraźniejszością. Tylko liczy się tu i teraz. Jeśli zaczniemy iść myślami w przyszłość to przecież jutro możemy wpaść pod samochód i wszystko się skończy. Trzymaj się i głowa do góry. Pozdrowienia

