Zgadzam się z Miriam, przestań czytać internety
no i sm nie dziedziczy się jak koloru włosów, w ogóle się go nie dziedziczy, jakbym była świeżo po diagnozie i przeczytała Twojego posta, to też by mi się żyć odechciało, jaki zanik mózgu? jaka opieka paliatywna? większość nas żyje zupełnie normalnie, mamy pracę, rodziny, marzenia i plany, i nie podporządkowujemy ich chorobie, wiadomo trzeba bardziej dbać o siebie i swoje potrzeby, ale to wszystko da się z normalnym życiem pogodzić, i wiesz, są gorsze choroby, choćby sla, ale ludzie też z tymi chorobami żyją, wydaje mi się, że powinnaś być bardziej oparciem dla męża, niż skupiać się na swoich "problemach", i jeszcze się sama nakręcasz na to jak to źle będzie, będzie zupełnie normalnie, tylko daj życiu szansę
no i sm nie dziedziczy się jak koloru włosów, w ogóle się go nie dziedziczy, jakbym była świeżo po diagnozie i przeczytała Twojego posta, to też by mi się żyć odechciało, jaki zanik mózgu? jaka opieka paliatywna? większość nas żyje zupełnie normalnie, mamy pracę, rodziny, marzenia i plany, i nie podporządkowujemy ich chorobie, wiadomo trzeba bardziej dbać o siebie i swoje potrzeby, ale to wszystko da się z normalnym życiem pogodzić, i wiesz, są gorsze choroby, choćby sla, ale ludzie też z tymi chorobami żyją, wydaje mi się, że powinnaś być bardziej oparciem dla męża, niż skupiać się na swoich "problemach", i jeszcze się sama nakręcasz na to jak to źle będzie, będzie zupełnie normalnie, tylko daj życiu szansę

