13-07-2018, 14:32
(13-07-2018, 10:43)hela napisał(a): Zgadzam się z Miriam, przestań czytać internetyno i sm nie dziedziczy się jak koloru włosów, w ogóle się go nie dziedziczy, jakbym była świeżo po diagnozie i przeczytała Twojego posta, to też by mi się żyć odechciało, jaki zanik mózgu? jaka opieka paliatywna? większość nas żyje zupełnie normalnie, mamy pracę, rodziny, marzenia i plany, i nie podporządkowujemy ich chorobie, wiadomo trzeba bardziej dbać o siebie i swoje potrzeby, ale to wszystko da się z normalnym życiem pogodzić, i wiesz, są gorsze choroby, choćby sla, ale ludzie też z tymi chorobami żyją, wydaje mi się, że powinnaś być bardziej oparciem dla męża, niż skupiać się na swoich "problemach", i jeszcze się sama nakręcasz na to jak to źle będzie, będzie zupełnie normalnie, tylko daj życiu szansę
Zgadza się, są gorsze choroby, nawet gorsze niż SLA! Agresywne nowotwory też zabrały już z tego świata wielu moich (naszych) rówieśników w ogromnym cierpieniu. Wtedy sobie myślę, że SM nie jest wcale takie złe.
A propos atrofii mózgu, bo mi hela przypomniała - wiesz, że każdy z wiekiem doznaje atrofii mózgu? KAŻDY. U osób z SM ten proces przebiega owszem, nieco szybciej, ale to też nie jest tak jak myślisz. Mózg ma zdolności neuroplastyczne i zdrowe obszary przejmują często funkcje uszkodzonych.


no i sm nie dziedziczy się jak koloru włosów, w ogóle się go nie dziedziczy, jakbym była świeżo po diagnozie i przeczytała Twojego posta, to też by mi się żyć odechciało, jaki zanik mózgu? jaka opieka paliatywna? większość nas żyje zupełnie normalnie, mamy pracę, rodziny, marzenia i plany, i nie podporządkowujemy ich chorobie, wiadomo trzeba bardziej dbać o siebie i swoje potrzeby, ale to wszystko da się z normalnym życiem pogodzić, i wiesz, są gorsze choroby, choćby sla, ale ludzie też z tymi chorobami żyją, wydaje mi się, że powinnaś być bardziej oparciem dla męża, niż skupiać się na swoich "problemach", i jeszcze się sama nakręcasz na to jak to źle będzie, będzie zupełnie normalnie, tylko daj życiu szansę