08-07-2016, 11:10
(05-07-2016, 14:44)Olivia88 napisał(a): Byłam wczoraj u neurologa, więc zapytałam bo mnie to męczyło. Powiedziała, żeby nie panikować. Twierdzi, że są różne doniesienia - niektórzy mówią, że hormony szkodzą, inni że pomagają. On u swoich pacjentek nie zauważył złego wpływu, a podobno wiele dziewczyn podczas leczenia bierze tabletki antykoncepcyjne. Chyba mu wierzę.
Olivia88 - dzięki.
Poszłam na konsultację do innego ginekologa. Powiedział mi praktycznie to samo co ten Twój neurolog.
(16-06-2016, 16:35)Monika napisał(a): Podobno bezpieczniejsze od tabletek są np. wkładki domaciczne (takie jak Jaydess), które niewielką ilość hormonów uwalniają miejscowo, bez tak dużego wpływu na cały organizm. Ale jak w każdej kwestii dotyczącej zdrowia - trzeba skonsultować się z lekarzem, żeby wybrać najlepsze rozwiązanie dla siebie.
Ginekolog też mi wspominał o wkładkach, właśnie dlatego, że działają miejscowo. Powiedział, że jeśli się boję o moje SM to mogę rozważyć taką metodę. Zwłaszcza, że dzięki temu nie trzeba pamiętać na bieżąco o tabletkach czy nowym plastrze. I nie ma ryzyka zakrzepicy. Nie wiem co zrobię, ale czuję się spokojniejsza, że nie szkodzę sobie raczej tym tabletkami.

