14-07-2018, 15:03
Witaj!
Super pomysł z emigracją przy SM, nie poddawaj się, walcz o siebie! Ja sama z rodziną wybieram się za ok. rok na stałe do Irlandii - gwoździem do przysłowiowej trumny był fakt, że po ciąży początkowo musiałam ponownie stanąć do kolejki po lek (Gilenya), a choruję od 2007, więc słabo ze strony naszego państwa... mimo że udało mi się wygrać z Ministerstwem Zdrowia, to pozostał ogromny niesmak... Jeśli interesowałaby Cię Irlandia i sprawy związane z leczeniem SM tam, to mam tu swój wątek o tym.
Pielęgniarki wydające mi leki nawet powiedziały, że jestem młoda, znam język, mam małe dziecko - nie zastanawiać się - wyjeżdżać, bo tu nie zanosi się na poprawę...
Super pomysł z emigracją przy SM, nie poddawaj się, walcz o siebie! Ja sama z rodziną wybieram się za ok. rok na stałe do Irlandii - gwoździem do przysłowiowej trumny był fakt, że po ciąży początkowo musiałam ponownie stanąć do kolejki po lek (Gilenya), a choruję od 2007, więc słabo ze strony naszego państwa... mimo że udało mi się wygrać z Ministerstwem Zdrowia, to pozostał ogromny niesmak... Jeśli interesowałaby Cię Irlandia i sprawy związane z leczeniem SM tam, to mam tu swój wątek o tym.Pielęgniarki wydające mi leki nawet powiedziały, że jestem młoda, znam język, mam małe dziecko - nie zastanawiać się - wyjeżdżać, bo tu nie zanosi się na poprawę...

