Ocena wątku:
  • 5 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przeszczep komórek czy ktoś się na to zdecydował?
#22
(08-07-2016, 16:49)Wadera napisał(a): Myślę, że wiek Cię nie dyskwalifikuje, zycie podobno zaczyna sie po 50 Oczko Przeszczepy w bialaczce czy innych chorobach wykonuje się do 70 roku życia (ba! Zdarzyly sie w Polsce przeszczepy u pacjentów po 80). tak jak wspomniałam wcześniej, ten jest bezpieczny, bo to Twoje komórki [SMILING FACE WITH OPEN MOUTH AND SMILING EYES] Co do powrotu do pracy między pobytami myślę, że można, jeśli masz biurową pracę. Bo jeśli kontakt z dużymi skupiskami, to duże ryzyko , że na przeszczep pojedziesz z jakąś infekcją, wiec znowu odwlekasz wyjazd. Zapomniałam o jednej istotnej sprawie, a mianowicie po pozytywnej decyzji komisji należy uzyskać opinie o braku przeciwskazan do przeszczepu od dentysty, laryngologa i ginekologa. Chodzi tu o eliminację potencjalnych źródeł ognisk zapalnych. Ponadto, osoby, które w wywiadzie wspominały o problemach z krazeniem musiały dodatkowo uzyskać opinię od kardiologa. Po przyjęciu na oddział wykonywane są standardowe badania krwi i moczu. Jeśli wszystko jest ok, zaczynają z chemią.

Wysłane z mojego SM-A300FU przy użyciu Tapatalka

Sporo na temat tej terapii było ostatnio w czasopismie Neuropozytywni. Są wywiady z osobami po przeszczepie, opis procedury. Ciekawy materiał był też nakręcony przez BBC (emisja chyba w lutym tego roku ), tylko w necie jest chyba tylko fragment. Widziałam całość i powiem Wam, że robi wrażenie! Jeden z bohaterów filmu był już na wózku, a teraz chodzi o własnych siłach, jeździ na rowerze Uśmiech  http://www.bbc.com/news/health-35065905    W Katowicach tez dzieją się piękne historie, ale te pewnie już znacie z internetu.

Wysłane z mojego SM-A300FU przy użyciu Tapatalka

Dzięki! No właśnie, zaczyna się po pięćdziesiątce. Trzymam się tej wersji i mam nadzieję, że dopiero wszystko najlepsze przede mną Uśmiech tym bardziej warto by zrobić sobie taki przeszczep.
Gdyby nie było przeciwwskazań ze strony komisji to chciałbym się poddać przeszczepowi. Żona nawet bardziej przychylnym okiem spojrzała na ten pomysł po tym jak jej pokazałem wpisy na forum i te wyniki badań. Choć wątpliwości ma jeszcze wiele. No i jest jeszcze kwestia pracy, boję się, że wielomiesięczne zwolnienie byłoby problemem. A niestety - sporo pracuję na powietrzu lub w pomieszczeniach ale w dużych skupiskach. Powrót do pracy miedzy pobytami w szpitalu raczej nie wchodziłby w grę.
A jak to wygląda po przeszczepie,czy można robić wszystko tak jak przed? Czy są jakieś ograniczenia? Nie mówię o tym okresie bezpośrednio po - tylko jak już odporność wróci? I na ile chemia jest niszcząca dla organizmu? pisałaś, że dzieci raczej mieć już nie można, ale tego już nie planuję. Ale czy np. nie niszczy wątroby?
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Przeszczep komórek czy ktoś się na to zdecydował? - przez Piotr - 13-07-2016, 00:34
komórki macierzyste - przez gdynianka - 25-05-2016, 19:12

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości