03-08-2018, 12:24
Dzięki za odpowiedzi. No właśnie, lekarka powiedziała, że nie poda leczenia w sytuacji, kiedy nie ma podstaw ku temu, bo te leki "to nie witaminy". Ja uznałam, że to dobra informacja, ale niestety mąż wciąż załamany (ale włączamy psychologa). Zastanawiam się, czy w ogóle jest możliwe żeby mieć takie wyniki i żeby to nie było sm?

