06-08-2018, 19:35
(30-06-2018, 18:50)shazza napisał(a): Widzisz u mnie tylko leczenie objawowe podziala tak mi powiedziala neurolog a i tak choroba bedzie postepowala.Rozumiem ze na tym forum sa sami szczesliwcy z posiadania sm i musza tryskac optymizmem?Sorry ja tak nie mam bo zdaje sobie sprawe z tego ze cos trace i nie da sie tego odzyskac...a badan klinicznych szukalem wszedzie
shazza rozumiem Cię bardzo dobrze. Masz poczucie straty i masz do tego pełne prawo. Rzeczywiście mężczyzna, który powinien być głowa rodziny ma w tym wypadku gorzej ale nie warto się załamywać. Może masz rodzinę, przyjaciół ? Warto porozmawiać z kimś? Wyzalic się, to też pomaga ale nie robić tego cały czas bo to nie ma sensu. Są choroby o wiele gorsze od SM. Np. SLA . Wiele z tych osób walczy i chce żyć do końca ( to niestety śmiertelna choroba ) . W końcowym stadium tej choroby, za chorych oddycha respirator. Są całkowicie przykuci do łóżka, karmienie sonda itp. To chyba gorzej niż u Ciebie ? Jak byłam na rehabilitacji w tym roku, poznałam panią z podejrzeniem tej choroby (niestety nie mogą jej też odrazu zdiagnozować, tez trzeba spełniać kryteria ), była już na wózku, nie mogla chodzić, ewentualnie chwile stać, zaczynały tez juz siadać ręce ale uwierz mi, pomimo tego była pogodna, żartowała, chociaż była świadoma, ze lepiej nie będzie tylko gorzej. I co ważne, starala się jak mogła, żeby robić wszystko sama bez pomocy innych, chociaz była jej często potrzebna. Nie podawała się. Życzę Tobie tego samego. Nie poddawaj się, chociaż masz tyle przeciwności. Postaraj się o jakąś rehabilitacje, ona naprawdę pomaga, może nie wyleczy z choroby ale dobrze przeprowadzona rehabilitacja, najlepiej w ośrodku lub szpitalu rehabilitacyjnym, może wiele zdziałać. Trzymam kciuki za Ciebie i pamiętaj ze są osoby, które mają jeszcze gorzej. Cieszmy się z tego co mamy jeszcze dobre. Głowa do góry

