06-08-2018, 19:59
Cześć,
Chciałbym zapytać szanownych użytkowników i użytkowniczki forum, czy moje problemy mogą świadczyć o SM.
Wiek: 36 lat
Otóż od kilku miesięcy, w nocy podczas snu, budzi mnie to, że w dłoniach nie mam czucia ("cierpnięcie" dłoni), powodem jest to, że trzymam je dość wysoko (nad głową na wysokich poduszkach) i krew nie dopływa. Kiedy opuszczę je niżej problem ustępuje. Wcześniej nie miewałem tego typu problemów.
Co do samych dłoni jeszcze, wydaje mi się, że czasem mnie bolą w nich żyły, nawet stają się wtedy większe i bardziej je widać.
Dodatkowo - dziś doszedł inny objaw - ból prawego bicepsa (nie ćwiczyłem na siłowni), pojawił się sam z siebie i nie ustępuje.
Druga kwestia, od ok. miesiąca miałem zaburzenia równowagi, ale o dziwo tylko kiedy spokojnie stałem. Np stoję sobie na ulicy i mam może nie tyle konieczność, co potrzebę chwycić się barierki itp, bo wydaje mi się, że jakoś nie mam tej równowagi zachowanej.
Ale dziś niestety szedłem sobie chodnikiem, i jakby mną zawiało, zaburzenie równowagi pojawiło się znikąd. Czyli już nie tylko podczas spokojnego stania, co sam pieszy chód sprawia mi w pewnym sensie dyskomfort.. nie jest to pewny chód.
I ostatnia rzecz, która w sumie pojawiła się już z hmm.. 3-4 lata temu, a może nawet wcześniej.. otóż zapominam wiele rzeczy, np: coś robiłem w pracy, po 3-4 dniach nie pamiętam jak to zrobiłem, muszę sobie przeczytać ponownie dokumentację itp.
Z tym zapominaniem jest powiązane coś jeszcze - np: nie potrafię czasem nazwać prostych przedmiotów, np: myślę o widelcu i najpierw powiem - łyżka.. później powiem - nóż.. a później - nooo, ten.. kurde widelec!
Te symptomy, w tym dzisiejszy problem z zaburzeniem równowagi skłoniły mnie do napisania tego posta, do lekarza pierwszego kontaktu mogę pójść jutro, ale wolałem zapytać kogoś doświadczonego, czy to może być powiązane z SM.
Dzięki za pomoc i odpowiedzi!
Chciałbym zapytać szanownych użytkowników i użytkowniczki forum, czy moje problemy mogą świadczyć o SM.
Wiek: 36 lat
Otóż od kilku miesięcy, w nocy podczas snu, budzi mnie to, że w dłoniach nie mam czucia ("cierpnięcie" dłoni), powodem jest to, że trzymam je dość wysoko (nad głową na wysokich poduszkach) i krew nie dopływa. Kiedy opuszczę je niżej problem ustępuje. Wcześniej nie miewałem tego typu problemów.
Co do samych dłoni jeszcze, wydaje mi się, że czasem mnie bolą w nich żyły, nawet stają się wtedy większe i bardziej je widać.
Dodatkowo - dziś doszedł inny objaw - ból prawego bicepsa (nie ćwiczyłem na siłowni), pojawił się sam z siebie i nie ustępuje.
Druga kwestia, od ok. miesiąca miałem zaburzenia równowagi, ale o dziwo tylko kiedy spokojnie stałem. Np stoję sobie na ulicy i mam może nie tyle konieczność, co potrzebę chwycić się barierki itp, bo wydaje mi się, że jakoś nie mam tej równowagi zachowanej.
Ale dziś niestety szedłem sobie chodnikiem, i jakby mną zawiało, zaburzenie równowagi pojawiło się znikąd. Czyli już nie tylko podczas spokojnego stania, co sam pieszy chód sprawia mi w pewnym sensie dyskomfort.. nie jest to pewny chód.
I ostatnia rzecz, która w sumie pojawiła się już z hmm.. 3-4 lata temu, a może nawet wcześniej.. otóż zapominam wiele rzeczy, np: coś robiłem w pracy, po 3-4 dniach nie pamiętam jak to zrobiłem, muszę sobie przeczytać ponownie dokumentację itp.
Z tym zapominaniem jest powiązane coś jeszcze - np: nie potrafię czasem nazwać prostych przedmiotów, np: myślę o widelcu i najpierw powiem - łyżka.. później powiem - nóż.. a później - nooo, ten.. kurde widelec!
Te symptomy, w tym dzisiejszy problem z zaburzeniem równowagi skłoniły mnie do napisania tego posta, do lekarza pierwszego kontaktu mogę pójść jutro, ale wolałem zapytać kogoś doświadczonego, czy to może być powiązane z SM.
Dzięki za pomoc i odpowiedzi!

