15-07-2016, 11:39
(14-07-2016, 08:10)Blanka napisał(a): Czytając tą informacje pomyślałam - Boże jacy my jesteśmy poważnie chorzy...Stwardnienie rozsiane to nie jest katar, wiadomo. To ciężka choroba. Ale też są gorsze. Ważne, że jest coraz więcej metod walki z tym dziadostwem. Taki przeszczep wydaje się bardzo obiecujący. Pewnie nie dla każdego, ale wielu osobom może pomóc.
(13-07-2016, 16:57)Wadera napisał(a): Pobyt w szpitalu to praktycznie leżenie :/ ja byłam w sali dwuosobowej, ale są też liczniejsze. Chodzenie po korytarzach zabronione - korytarz i tak malutki (przynajmniej w tym nowym skrzydle).Przychodzi podczas tego pobytu np. jakiś rehabilitant? A może jest jakaś szansa na chociaż lekkie ćwiczenia? Bałbym się o kręgosłup tak tylko leżąc przez tyle czasu.
(13-07-2016, 16:57)Wadera napisał(a): Piotrze, powrót do pracy między pobytami jest możliwy, tak sądzęŻonę już prawie przekonałem. Teraz będę musiał wybadać przychylność szefostwa do tego pomysłu.Jeśli tylko dobrze się poczujesz a wyniki są ok, to można wracać. Napewno trzeba się liczyć z dłuższą nieobecnoscia w pracy, to fakt. Mam szczęście, bo mój pracodawca bardzo mnie w tej kwestii wspiera i dopinguje
Naprawdę fajnie, że dzielisz się swoją wiedzą tutaj. I to tak dokładnie. Dziękuję.
Masz już termin kolejnego pobytu?


Jeśli tylko dobrze się poczujesz a wyniki są ok, to można wracać. Napewno trzeba się liczyć z dłuższą nieobecnoscia w pracy, to fakt. Mam szczęście, bo mój pracodawca bardzo mnie w tej kwestii wspiera i dopinguje