17-07-2016, 12:00
LDN to skrót od Low Dose of Naltrexon, po naszemu - leczenie naltexonem w niskich dawkach. Ten Naltrexon to lek, który stosuje się w uzależnieniach (u nas chyba w aptekach jest sprzedawany jako Adepend). Jednak takie jest zastosowanie dla pełnej dawki, która wynosi chyba min. 50 mg na dobę. A w chorobach takich jak stwardnienie rozsiane, stosuje się właśnie niską dawkę - 3-4 mg dziennie. Z resztą nie tylko w stwardnieniu rozsianym stosuje się LDN, podobno pomaga też w RZS, toczniu, celiakii, autyźmie i wielu innych. Nie jest to oficjalna metoda leczenia stwardnienia rozsianego, trzeba o tym pamiętać.
Jaki jest dokładnie mechanizm działania to nie opiszę, bo sama dokładnie go nie znam. Generalnie wpływa na system immunologiczny i go wzmacnia.
Leczenie nie jest drogie. Cała paczka tego Adependu kosztuje ponad 200 zł ale to 28 tabletek. A w SM jedna tabletka starcza na ponad 10 dni!! Najlepiej w ogóle nie kupować całej paczki, bo wtedy trzeba się męczyć samemu z dzieleniem na porcje. No i nie wiadomo czy będzie działać a po co zostać z taką ilością niepotrzebnego leku. W niektórych aptekach (niestety jest ich niewiele) można zamówić kapsułki LDN o konkretnej dawce (np 2, 3 czy 4 mg) ręcznie robione przez farmaceutów. To wychodzi tanio i ma się problem z głowy. Oczywiście trzeba mieć receptę (i to na konkretną liczbę kapsułek w konkretnej dawce). Wielu lekarzy nie wie nic o tej metodzie, więc nie chcą przypisywać. Dlatego warto znaleźć lekarza, który nie tylko zgodzi się wypisać receptę (jak się idzie prywatnie to nie ma problemu zazwyczaj), ale i ma doświadczenie z takim leczeniem i będzie w stanie jakoś to kontrolować.
Dawki są tak niskie, że raczej nie mogą zaszkodzić. Więc jak ja zaczynałam brać to właśnie z taką myślą, że najwyżej nic nie zyskam. A wydaje mi się na ten moment, że na mnie LDN działa.
Jaki jest dokładnie mechanizm działania to nie opiszę, bo sama dokładnie go nie znam. Generalnie wpływa na system immunologiczny i go wzmacnia.
Leczenie nie jest drogie. Cała paczka tego Adependu kosztuje ponad 200 zł ale to 28 tabletek. A w SM jedna tabletka starcza na ponad 10 dni!! Najlepiej w ogóle nie kupować całej paczki, bo wtedy trzeba się męczyć samemu z dzieleniem na porcje. No i nie wiadomo czy będzie działać a po co zostać z taką ilością niepotrzebnego leku. W niektórych aptekach (niestety jest ich niewiele) można zamówić kapsułki LDN o konkretnej dawce (np 2, 3 czy 4 mg) ręcznie robione przez farmaceutów. To wychodzi tanio i ma się problem z głowy. Oczywiście trzeba mieć receptę (i to na konkretną liczbę kapsułek w konkretnej dawce). Wielu lekarzy nie wie nic o tej metodzie, więc nie chcą przypisywać. Dlatego warto znaleźć lekarza, który nie tylko zgodzi się wypisać receptę (jak się idzie prywatnie to nie ma problemu zazwyczaj), ale i ma doświadczenie z takim leczeniem i będzie w stanie jakoś to kontrolować.
Dawki są tak niskie, że raczej nie mogą zaszkodzić. Więc jak ja zaczynałam brać to właśnie z taką myślą, że najwyżej nic nie zyskam. A wydaje mi się na ten moment, że na mnie LDN działa.

