Ja przy 2 rzucie leżała z babeczka chora na SM. Była leżąca, z cewnikiem i w pieluchach. Ja wtedy nie miałam oficjalnej diagnozy. Ona powiedziała mojej mamie ze na 99 % mam SM, ale zabroniła jej mi o tym mówić. Może i dobrze. Jak mi lekarze w końcu postawili diagnozę to nie bardzo brałam ja na serio, bo przecież widziałam jak wygląda osoba chora, a ja normalnie chodziłam, normalnie widziałam, normalnie funkcjonowalam. Sama sobie wmowilam poniekąd, że nie bardzo mogę mieć to nieszczęsne SM, bo niby jak. Teraz już wiem jak :-)
Z cewnikiem, sorry za błąd.
Z cewnikiem, sorry za błąd.

