22-08-2018, 16:11
(22-08-2018, 15:40)Akinom napisał(a): Ja przy 2 rzucie leżała z babeczka chora na SM. Była leżąca, z cewnikiem i w pieluchach. Ja wtedy nie miałam oficjalnej diagnozy. Ona powiedziała mojej mamie ze na 99 % mam SM, ale zabroniła jej mi o tym mówić. Może i dobrze. Jak mi lekarze w końcu postawili diagnozę to nie bardzo brałam ja na serio, bo przecież widziałam jak wygląda osoba chora, a ja normalnie chodziłam, normalnie widziałam, normalnie funkcjonowalam. Sama sobie wmowilam poniekąd, że nie bardzo mogę mieć to nieszczęsne SM, bo niby jak. Teraz już wiem jak :-)U mnie było podobnie, leżałam z rzutem na oddziale i później w pokoju gdzie była kobieta 43l chora od 16r.ż. i też jak mnie tylko zobaczyła to wiedziała co mi jest a ja jeszcze czekałam na diagnozę. Tylko jak usłyszałam od lekarza to odrazu przed oczami miałam tą osobę z głęboką depresją zwolnioną z pracy i w separacji z mężem. Dopiero z czasem miałam swój obraz choroby i ulgę że skończy się moja niepewność czy jak wstanę z łóżka to nie będę miała zawrotów głowy albo paraliżu. Czasem niewiedza jest najgorsza
Z cewnikiem, sorry za błąd.

