25-07-2016, 10:43
Doszłam do wniosku, że muszę więcej serca poświęcić ćwiczeniom, bo moja walka z SM na tym polu ograniczała się głównie do rowerka treningowego. Mam też dużą piłkę do ćwiczeń i hantle, ale z nimi jakoś mniej chętnie ćwiczyłam - brakuje mi pomysłów na konkretne ćwiczenia. Dostałam niedawno płytę na której są różne spokojne ćwiczenia typu joga i pilates (filmy). Od kilku dni staram się codziennie je wykonywać po ok 30-45 min. Ciągle mam jednak poczucie, że to nie są idealne ćwiczenia przy stwardnieniu rozsianym. Czy ktoś z Was ćwiczy w domu? Mam na myśli głównie takie ćwiczenia, które pomagają w stwardnieniu rozsianym. Podpowiecie jakieś pomysły na taką domową rehabilitację? Mogą być nawet pojedyncze ćwiczenia, coś zawsze się z nich uzbiera. Chętnie coś z dużą piłką i hantlami, ale mogą być też wszystkie inne.

