03-09-2018, 10:35
(03-09-2018, 06:35)Anka napisał(a): Mi lekarz zmienil. Ja odczuwałam skutki uboczne Betaferonu. Mam maloplytkowosc wiec po zastrzyku mialam bordowo sine placki ktore nie ginęły. Zabrakło mi miejsc na wklocia. Ja dzien w dzien mialam stany grypopodobne, bol w kosciach i mięśniach i ciagle spalam. Ciagle. Lekarz widzial ze plytki przy Betaferonie spadały ciagle, wygladalam jak pobita ćpunka. Zaczelam prosic o L4 bo nie bylam w stanie isc do pracu itp. Tecfidera. Tak nazywają sie tabletki. Skutki uboczne sa. Ale nie kazdy ma te żołądkowe. Ja mimo ze do mojego zbioru chorob zaliczam jeszcze chore jelita od wielu wielu lat, nie mialam problemu z żołądkiem przy początkach brania Tecfidery. Jest osobny wątek na temat tego leku to mozesz poczytac. Napisze wprost. Mi w czerwcu lekarz zmienil zastrzyki na tabletki i odżyłam. Biorac tabletki nie czuje ze choruje mam na mysli to ze zastrzyk dla mnie to cos strasznego i mi sie kojarzy z choroba. Tabletka? Hmmm Apap łykam, tabletki antykoncepcyjne tez czy witaminy. Wiec moja psychika przy tabletkach wprowadza mnie w inne postrzeganie choroby. Moze to dziwnie brzmi ale kazdy sobie inaczej uklada w glowie pewne sprawy. A ja jestem specyficznie skomplikowana i mi takie tłumaczenie pomaga spokojnie spac. Pogadaj z lekarzem. Na spokojnie. Wytłumacz mu wszystko. Czy twoj lek powoduje u ciebie oprocz( wspolczuje) zrostów inne skutki uboczne?
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
W tym rzecz że ja oprócz awersji już do tych bolesnych zastrzykow bardzo dobrze znoszę Copaxon. A jak właśnie w nocy czytam co dzieje się po tabletkach to zaczynam się zastanawiać czy dobrze zrobię prosząc o zmianę leku na tabletki. Właśnie jadę dziś do neurologa i po wyniki rezonansu. W zeszłym roku wyszly kolejne zmiany na rezonansie a Copaxon nie zmienił mi lekarz

