Jesteś pewien, że to jest "opadająca stopa"? (nie mogłeś stanąć na palcach, wlokłeś za sobą wyraźnie stopę, nie mogłeś 'wskoczyć' na stopień na schodach obiema stopami).
Problemy w sferze seksualnej podejrzewam, że to raczej stres (w SMie występują zazwyczaj dużo, dużo później).
Problemy jelitowe jakiej natury? Zaparcia? Rozwolnienia?
Od kilku miesięcy mam dokuczliwe zawroty glowy przy wstawaniu/podnoszeniu się (przez chwile ciemno przed oczami/ i duszności ,tak jak bym miał za chwile zemdleć). - to to w ogóle bardziej krążeniowe/ciśnieniowe sprawy. w SMie zawroty głowy są stałe przy utrzymywaniu pozycji pionowej.
Jeżeli FAKTYCZNIE masz opadającą stopę i nie miałeś jakiegoś niedawnego urazu (a nie po prostu osłabioną nogę, odcinek piszczelowy etc.) to zapraszam do porządnego neurologa i domagaj się rezonansu nie tylko głowy ale i szyi + odcinka piersiowego.
Skąd jesteś, użytkownicy dobrze cię pokierują do kogo iść
.
Dawaj znać na bieżąco!
PS - Jeżeli zaczęło się od problemów jelitowych, to też jest dość dobra wskazówka - problemy gastroenterologiczne mogą dawać MNÓSTWO objawów neurologicznych. Więc nie nastawiaj się na razie na nic.
PS2 - co do "nie picia", nie wiesz co tracisz
) Polecam dobrą szkocką.
Problemy w sferze seksualnej podejrzewam, że to raczej stres (w SMie występują zazwyczaj dużo, dużo później).
Problemy jelitowe jakiej natury? Zaparcia? Rozwolnienia?
Od kilku miesięcy mam dokuczliwe zawroty glowy przy wstawaniu/podnoszeniu się (przez chwile ciemno przed oczami/ i duszności ,tak jak bym miał za chwile zemdleć). - to to w ogóle bardziej krążeniowe/ciśnieniowe sprawy. w SMie zawroty głowy są stałe przy utrzymywaniu pozycji pionowej.
Jeżeli FAKTYCZNIE masz opadającą stopę i nie miałeś jakiegoś niedawnego urazu (a nie po prostu osłabioną nogę, odcinek piszczelowy etc.) to zapraszam do porządnego neurologa i domagaj się rezonansu nie tylko głowy ale i szyi + odcinka piersiowego.
Skąd jesteś, użytkownicy dobrze cię pokierują do kogo iść
.Dawaj znać na bieżąco!
PS - Jeżeli zaczęło się od problemów jelitowych, to też jest dość dobra wskazówka - problemy gastroenterologiczne mogą dawać MNÓSTWO objawów neurologicznych. Więc nie nastawiaj się na razie na nic.
PS2 - co do "nie picia", nie wiesz co tracisz
) Polecam dobrą szkocką.

